23 lata temu w Polskiej ''Rzeczpospolitej Ludowej''
Data: 13-12-2004 o godz. 12:00:00
Temat: Kultura


23 lata temu, w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r., władze PRL wprowadziły stan wojenny.

Zamknięto granice państwa, ograniczono swobodę poruszania się po kraju, wprowadzono godzinę milicyjną. Zmilitaryzowane zostały najważniejsze instytucje i przedsiębiorstwa. Zakazano strajków i zgromadzeń, działalności związkowej i społecznej. Sądy działały w trybie doraźnym. Wprowadzono cenzurę korespondencji i łączności telefonicznej. Internowany został między innymi przewodniczący NSZZ "Solidarność" Lech Wałęsa oraz większość członków władz związku. Stan wojenny zawieszono w grudniu 1982 r. Pół roku później, w lipcu 1983 r., Sejm PRL uchwalił jego zniesienie oraz amnestię dla więźniów politycznych.

W 23. rocznicę ogłoszenia stanu wojennego, przed domem gen. Wojciecha Jaruzelskiego w Warszawie zapłonął ułożony ze zniczy krzyż, upamiętniający ofiary tego tragicznego okresu w historii Polski. W nocy z niedzieli na poniedziałek przed domem generała zebrało się około 200 osób. Zwolenników i przeciwników decyzji o wprowadzeniu stanu wojennego rozdzielał szpaler policji. Nie obyło się bez słownych utarczek, skandowania haseł i śpiewów. Przedstawiciele PiS, KPN i Ligi Republikańskiej odśpiewali Rotę, a członkowie Federacji Młodych Socjaldemokratów i SLD - Międzynarodówkę.

Jedna strona krzyczała: "generale dziękujemy", druga "znajdzie się pała na generała". Nad jednymi powiewały transparenty z hasłami: "Tu mieszka komunistyczny zbrodniarz" i "Jaruzelski pamiętamy Twoje zbrodnie"; drudzy przyszli z transparentami: "Łapy precz od generała" i "FMS mówi nie ekstremizmowi".

"Chcemy żyć w państwie prawa, a w takim wszystkie zbrodnie są osądzane. Pamiętamy o ofiarach tamtych dni, o osobach internowanych, ich rodzinach i bliskich. Pamiętamy i będziemy pamiętać. Jesteśmy tutaj by spokojnie zamanifestować naszą pamięć i szacunek dla przeszłości" - powiedział Jarosław Krajewski z Forum Młodych PiS.

Zdaniem Grzegorza Walkiewicza z FMS - stan wojenny był "mniejszym złem". "Uważamy, że gen. Jaruzelski podjął odpowiedzialną decyzję. Wątpię by można było obarczać winą jednego człowieka za to, że w tamtych czasach była taka, a nie inna sytuacja, że były wojska przy granicach. Przyszliśmy tu okazać zrozumienie dla generała" - powiedział Walkiewicz.

Manifestanci, zarówno sympatycy jak i przeciwnicy generała, rozeszli się kilka minut po godzinie pierwszej, by pół godziny później powrócić. Jaruzelski przyjął w domu kilkuosobową delegację FMS, która wręczyła mu kwiaty. "Generał wyraził żal, że nie mógł do nas wyjść. Umówiliśmy się na spotkanie w innym terminie" - powiedział Walkiewicz z FMS.

(na podst. PAP)





Artykuł jest z Szkola Reklamy, WSR
http://www.szkolareklamy.pl

Adres tego artykułu to:
http://www.szkolareklamy.pl/article350.html