Od 1 maja 2004, kiedy Polska formalnie stała się członkiem UE, spadają wydatki na reklamę telewizyjną.
W maju najważniejsze stacje tv wyemitowały reklamy, których wartość cennikowa była o 15% niższa w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Wynika to z nowych przepisów unijnych, zgodnie z którymi nie wolno przerywać blokiem reklam programów krótszych niż 45 min. Filmy, które trwają do półtorej godziny można przerwać reklamami tylko jednokrotnie.
Jednak pomysłowość nadawców może rychło ten spadek zahamować. Telewizja publiczna dzieli reklamami Wiadomości i informacje o pogodzie oraz zawody sportowe, kiedy w czasie regulaminowej przerwy "ze stadionu oddają głos do studia".
Ale i telewizje komercyjne są niezwykle kreatywne. Np. Polsatowi zdarza się dzielić hity filmowe na dwie części. Oto oglądamy "Chinatown" (Polańskiego) i znienacka dowiadujemy się, że "drugą część filmu" obejrzymy po losowaniu Totalizatora Sportowego i paru innych punktach programu zmywanych co chwilę potopem reklam.
Z drugiej strony mniejsza dawka niechcianych reklam może nieco zmniejszyć syndrom ucieczki od bloków reklamowych. A tym samym zwiększyć ich skuteczność i wpłynąć na ceny emisji spotów reklamowych.
|