Jak donosi serwis wired.com, po blogach, rodzaju internetowego pamiętnika, przyszła kolej na vlogi.
Videoblogi, bo tak należy rozwijać tę nazwę, to zmodyfikowana wersja blogów. Różnica polega na tym, że w przypadku vloga tekst zastąpiono krótkim filmem. Tematyka? Jak przy blogach - absolutnie dowolna. Niektórzy zamieszczają w internecie lekcje gotowania, inni - relacje z ważnych wydarzeń rodzinnych, jeszcze inni przygotowują amatorskie serwisy informacyjne. - Każdy może tworzyć przekaz medialny i dystrybuować go z pominięciem telewizji - mówi dziennikarzowi wired.com twórca filmów dokumentalnych, od niedawna zapalony vloger Chuck Olsen z Minnesoty.
Jak na razie największym zainteresowaniem internautów cieszy się właśnie vlog informacyjny. Na Rocketboom, videoblogu przygotowywanym przez mieszkającą w Nowym Jorku Amandę Congdom, od poniedziałku do piątku punktualnie o dziewiątej rano pojawiają się trzyminutowe klipy, w których autorka przedstawia najważniejsze wiadomości...
Źródło: Gazeta.pl
|