wp napisał "Polacy zaczęli chodzić do kina. W I kwartale widzowie kupili prawie 11,7 mln biletów, czyli dwukrotnie więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Gdyby ta tendencja się utrzymała obecny rok można by zamknąć rekordową ponad 30 milionową frekwencją, taką samą jak dwa lata temu.
Na tak dobry wynik zapracowały w dużej mierze - mimo krytycznych recenzji - filmy polskie. Na przykład ponad 3 mln widzów łącznie przyciągnęły dwie rodzime komedie romantyczne: „Tylko mnie kochaj” Ryszarda Zatorskiego i „Ja wam pokażę!” Denisa Delicia. Ćwierć miliona widzów miała też komedia Roberta Wichrowskiego „Francuski numer”.
Powodzeniem cieszyły się jak zwykle obrazy zagraniczne na czele z filmem „Jan Paweł II” z Jonem Voightem w roli głównej (2 mln widzów) oraz filmy dla dzieci – „Opowieści z Narnii" czy „Epoka lodowcowa 2. Odwilż” (1,4 mln widzów po pierwszych 3 tygodniach wyświetlania).
Na pomyślność tego roku złożą się też kolejne, niecierpliwie oczekiwane filmy takie jak „Kod Leonarda da Vinci", trzecia część „Mission Impossible” z Tomem Cruise’em, „Piraci z Karaibów 2”, czy remake „Tragedii Posejdona”.
Niepokojącym natomiast zjawiskiem - i to ostatnich kilku lat - jest malejąca oglądalność filmów z kategorii tzw. kina artystycznego. Na przykład słynne „Monachium” Stevena Spielberga ściągnęło zaledwie dziesiątą część widzów polskich komedii romantycznych, a oscarowe obrazy w rodzaju „Capote” Bennetta Millera, „Good Night, and Good Luck” George'a Clooneya czy „Miasto gniewu” Haggisa miały zaledwie od 20 do 40 tys. widzów."
|