Mahomet ważniejszy od Chrystusa, Hitler od JFK, Kopernik na pozycji 19., Aleksander Wielki oczko wyżej niż Napoleon Bonaparte. Arystoteles wygrywa zdecydowanie z Edwardem de Vere (czyli Williamem Szekspirem). Tego m. in. dowiadujemy się z rankingu Michaela H. Harta pod tytułem “100 postaci, które miały największy wpływ na dzieje ludzkości”.
Wpadła mi ta książka niedawno w ręce, z ciekawości przejrzałem i zastanawiam się trochę, czy to taka „ciekawostka przyrodnicza”, dowód niezwykłej erudycji, odwagi czy nadmiernej pewności siebie? Pewnie wszystkiego po trochu.
„...Na ogół każdy, kto sięga w przeszłość, czyni to w celu pełniejszego zrozumienia teraźniejszości i skuteczniejszego oddziaływania na przyszłość” – czytamy w „Przedmowie” autorstwa ks. Waldemara Chrostowskiego. Istotnie, tak jest. A skoro tak, może i my spróbujmy w taki ranking zabawić się?
Jeśli ambitnej księgi Harta ktoś nie przeglądał (wyd. II pochodzi z 1992 roku), przytoczmy kilka jeszcze drobiazgów.
Z Tabeli A informującej „Skąd pochodzili bohaterowi książki” dowiadujemy się, że z Wielkiej Brytanii 18, z Niemiec i Austrii 15, z Francji 9 (...), razem z Europy: 69, z USA 8 (...) z Afryki 3.
W liście dodatkowej, czyli tych, którzy do listy 100 nie załapali się, przy okazji Marii Skłodowskiej – Curie wyczytać możemy, że „ jest bardziej znana niż wielu naukowców [z pierwszej setki] (...) jednak jej wielka sława wywodzi się nie tyle ze znaczenia jej prac naukowych, co z faktu, że dokonała ich kobieta”. Brak Leonardo da Vinci (Michał Anioł znalazł się na miejscu 50.) m in. i tak jest wyjaśniany: „Być może Leonardo był najbardziej utalentowanym człowiekiem w historii, ale liczba jego dzieł jest stosunkowo niewielka”.
Ale wyobraź sobie, że to właśnie Ty musisz sporządzić taką listę. Nie musi być oczywiście aż tak długa;-) Może być tych postaci dziesięć, pięć, może być i jedna tylko. Zwłaszcza jeśli ktoś z wielkich twórców reklamy / marketingu mógłby w takim zestawieniu znaleźć się.
Czekamy na Twoje propozycje w naszym FORUM:-)
|