Możemy być pewni tylko jednego: wiemy, że umrzemy. Ale chyba nie mamy pojęcia czym jest śmierć.
"Śmierć, kres czy początek?" jest zbiorem fascynujących dysput, jakie prowadzi francuski dziennikarz i filozof Christian Chabanis z przedstawicielami rozmaitych dziedzin nauki, kultury i religii. Każdy z nich usiłuje udzielić odpowiedzi na pytanie postawione w tytule książki zgodnie ze specyfiką profesji, jaką reprezentuje.
Ludzie nauk ścisłych powiadają, że życie jest uporządkowaniem i organizacją materii, zaś śmierć tego porządku zaprzeczeniem.
Znajdziemy też bardzo już popularne koncepty zakładające np. że człowiek jest sam w obojętnym Wszechświecie, w którym znalazł się przez przypadek. (Prawdopodobnie pierwszym, który nadał temu sądowi odpowiednią wagę jest nasz rodzimy geniusz Stanisław Lem).
Z biologicznego punktu widzenia żyć to tyle, co przetrwać, zwyciężać i ewoluować. Wreszcie życie i śmierć są jak bliźnięta: zmarły rodzi się jednocześnie z żyjącym, skoro śmierć jest jedyną niezmienną w naszym życiu.
Prawie wszyscy zgadzają się z tym, że śmierć to absurd, rzecz niebywała i bezsensowna. Właściwie to w pewnym sensie tylko umarłemu winno przysługiwać prawo do mówienia o śmierci. Dla chrześcijan niezrozumiałość śmierci w konsekwencji przynosi "podwojenie" życia poza granice śmierci, rozumienie śmierci jako naturalnego przejścia.
Arcybiskup Paryża Jean-Marie Lustiger uważa, że dopóki człowiek nie odkryje i nie zrozumie czym jest życie, które od Boga pochodzi dopóty nie jest zdolny pojąć istoty śmierci.
Trudno od wszystkich wymagać, aby ze względów religijnych zapalili dzisiaj i jutro świeczkę na grobach bliskich (albo na jakimkolwiek grobie, zwłaszcza opuszczonym i zaniedbanym).
Może łatwiej przyszłoby nam apelować o pamięć o zmarłych powołując się na Edgara Morin. Zdaniem jednego z najciekawszych umysłów naszych czasów pierwszym dziełem sztuki jest grób. Grób który pojawił się 30 – 40 tysięcy lat temu wraz z narodzinami naszego gatunku.
Homo sapiens w taki sposób postanowił pokłonić się zmarłym, okazać szacunek i miłość tym, którzy stąd odeszli. Ale i także wyrazić swoją tęsknotę za innym, lepszym światem.
|