Witamy w Szkola Reklamy, WSR
  » Strona główna / » ADRES + TELEFONY / » REKRUTACJA / » Forum / » Artykuły / » Szkoła Wizażu
 Nawigacja
Strona główna
Kontakt
 » O SZKOLE
Program
Ludzie
Struktura
Wyposażenie
Partnerzy i Patroni
Więcej o szkole
 » PRACE SŁUCHACZY
Galeria WSR
Strony słuchaczy
Fotolab
Galeria Witraże
Dorobek
 » RÓŻNOŚCI
Encyklopedie
Linki
 » SPOŁECZNOŚĆ
Twoje konto
Wyślij newsa
Uwagi/Sugestie
Poleć nas
 Szukaj


 Logowanie
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.
Wysłano dnia 05-11-2004 o godz. 22:00:00 przez sm
Imprezy WSR

Zakopane. Dół i paździerz

pesca napisał "Tegoroczny wyjazd WSR – owiczów do Zakopanego okazał się wielkim rozczarowaniem i można zaliczyć go do najmniej udanych wyjazdów w całej karierze WSR.

Mimo usilnych starań wykładowców, aby zapewnić uczestnikom wycieczki dużo atrakcji należy stwierdzić iż większość z nich okazało się totalnym niewypałem.


fot. Marek "Marqoni" Chądzyński, WSR

Problemy zaczęły się już na początku kiedy to studenci musieli czekać 40 minut aby wreszcie opuścić Warszawę mimo, że wykładowcy naciskali aby stawić się na zbiórkę o czasie. Kiedy wreszcie dotarliśmy na miejsce (oczywiście spóźnieni) pojawiły się inne problemy z organizacją czasu, które można było zauważyć podczas trwania całej imprezy. I tak na przykład pierwsze zajęcia z Magdą Robak z NLP, które moim zdaniem nijak się miały do tego co robiliśmy w szkole, a już na pewno do tego co było na wyjeździe. Sławomir Wojtkowski wiecznie się spóźniał (to na zbiórki, to na zajęcia) a czasami nie pojawiał się w ogóle (tak jak w dniu kiedy miała pojawić się lista na wycieczkę w góry). Pan ten, także nie umiał przygotować się do wycieczki po muzeach zakopiańskich, bo oczywiście większość z nich była zamknięta w dniu w którym wybraliśmy się aby je oglądać. Pani Małgorzata Bałdowska ograniczyła się tylko do rozdawania zadań grupie graficznej i ewentualnej oceny prac pod koniec dnia. Pierwszego dnia nie wybrała się z grupą w góry aby nadzorować prace pejzażowe, dnia następnego starała się pomagać studentom, jednak tylko do godziny 14 gdyż potem niezwłocznie musiała wracać do Warszawy. Niestety, Artur Waczko także nie wykazał zbyt dużej siły przebicia wśród swoich studentów bo jak widać było na maratonie filmowym, który zorganizował, z grupy tv było tylko parę osób, a do końca maratonu zostało tylko szesc najbardziej gorliwych jednostek.

Niewypałem okazał się także wieczór dnia ostatniego, kiedy to organizatorzy postanowili wynająć uczestnikom klub. Impreza okazała się zbiórką wszystkich metali z okolicy i niewiele brakowało aby doszło do brutalnych spięć między Warszawą a Zakopanym.


fot. Alicja "Neema" Domagalik, WSR

Sami uczniowie niestety też nie wykazali się zbyt dużą kulturą osobistą – byli wśród nich tacy, których przez cały wyjazd nie można było zobaczyć trzeźwymi jak również tacy którzy na zajęciach w ogóle nie było. Generalnie w pensjonatach trwały wieczne imprezy do późna w nocy, co niektórym z nas przeszkadzało porządnie się wyspać –kilkoro z nas potraktowalo ten wyjazd jak tygodniową imprezę i tak go właśnie przeżyli przez nikogo nie niepokojeni.

Same ośrodki pozostawiały tez wiele do życzenia – popękane ściany, pozapadane łóżka, wiecznie panujące zimno... Jeden (a może oba) z pensjonatów cierpiał na chroniczny brak ciepłej wody. Posiłki były tłuste i kiepskie jakościowo, a na sam koniec podobno były nawet lekko zielone.

Tak więc wyjazd ten zasłużył na miano najgorszego, beznadziejnego i totalnie do luftu. Przestrzegam wszystkich aby nie dali się nigdy więcej namówić na coś podobnego gdyż była to naprawdę strata czasu i Waszych ciężko zarobionych pieniędzy! Sadzę iż większość większość Was myśli podobnie i liczę iż poprzecie ten artykuł licznymi, równie krytycznymi komentarzami.

Notatka: Od redakcji
Szanowna Młoda Inteligencjo, pojawiły sie dwa newsy jednej autorki. Jeden świadomie okrutnie krytyczny, drugi zaś (również świadomie) o wymowie dokladnie przeciwnej. Czy nikt doprawdy nie zwrócił na to uwagi? :-)
Innymi slowy to w jakimś stopniu trochę zabawy, odrobina prowokacji itp. Jeśli tak to potraktujesz Twoje argumenty będą (jak sądze) pewnie w lżejszym stylu. (Chociaż oczywiscie w żadnym wypadku nie sugerujemy ani stylu, ani czegokolwiek; to tylko tytułem wyjaśnienia). 5/11/2004"


 
 Pokrewne linki
» Więcej o Imprezy WSR
» Napisane przez sm


Najczęściej czytany artykuł o Imprezy WSR:
Zakopane. Dół i paździerz

 Oceny artykułu
Wynik głosowania:2.84
Głosów:13


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


 Opcje

 Strona gotowa do druku  Strona gotowa do druku

 Wyślij ten artykuł do znajomych  Wyślij ten artykuł do znajomych

Pokrewne tematy

Imprezy WSR

"Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | 16 komentarze | Przeszukaj komentarze
Komentarze są własnością ich twórców.Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika,proszę się zarejestrować

Re: Zakopane. Dół i paździerz :-( (Wynik: 1)
przez mieze dnia 05-11-2004 o godz. 22:35:24
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://mieze.ownlog.com
...<br /> A mnie się wyjazd podobał <br /> ...



Re: Zakopane. Dół i paździerz :-( (Wynik: 1)
przez zyrafa dnia 05-11-2004 o godz. 23:36:34
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
uważam, że ten artykuł to szukanie igły w stogu siana. Rozumiem, że komuś się niepodobało, ale dla mnie to był wyjazd zdecydowanie udany. Bezsensu jest patrzeć na te drobnostki, które są malusieńkie przy atmosferze wzajemnego szacunki, zrozumienia i przyjaźni tam panującej.



Górzyste tereny mlekiem płynące :]]] (Wynik: 1)
przez Tooommmyyy dnia 06-11-2004 o godz. 00:16:41
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Jedyne z czym się zgadzam, to krytyka jedzenia i braku ciepłej wody, na co jednak wobec pozytywnej atmosfery praktycznie nie zwracałem uwagi.<br /> Reszta przypomina mi narzekanie babci na dzisiejszą młodzież. To że przez kogoś tam nie mogłeś się wyspać nie znaczy, że należy krytykować wszystkich którzy lubią się dobrze bawić. Przeszkadza Ci to, ze ktoś nie był trzeźwy czy że nie umiał się zachować? Jeśli to pierwsze to gratuluję tolerancji, a jeśli to drugie, to nazwij rzecz po imieniu, nie obrażając tych którzy dobrze się bawili nie przeszkadzając innym.<br /> Co do wykładowców rownież nie rozumiem pretensji, to nie miał być maraton naukowy, tylko miły wyjazd w góry połączony z lekkimi pracami i tak właśnie było.



Re: Zakopane. Dół i paździerz (Wynik: 1)
przez Marino dnia 06-11-2004 o godz. 19:16:41
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://WWW.PawełMaryniak.pl
Alicja jeśli to twój pomysł to się nie dziwię...



Re: Zakopane. Dół i paździerz (Wynik: 1)
przez Marqoni dnia 06-11-2004 o godz. 23:43:24
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.smoki.cc.pl
Można wiedzieć jakim cudem oba artki zdobią moje fotki? Ala, owszem, wykonała foto Szuflada w objęciach Orfeusza, ale reszta?<br /> Dlaczego nic o tych artkach nie wiedziałem?<br /> Autorko(torze) wytłumacz się.



Re: Zakopane. Dół i paździerz (Wynik: 1)
przez sinar dnia 07-11-2004 o godz. 20:58:02
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://adventures.blox.pl/html
Czy naprawde nikt poza am i senq nie widzi prowokacji. Ktos czytal 2. artykul i widzial czyjego jest autorstwa. Mnie sie podoba ten tekst i to bardzo (chociaz widac ze niektore argumenty mocno naciagane). Jest w stylu Misia. Jak to tam mowia: Pojechaliscie do Zakopanego ktory ma tam moze jakies plusy. Ale rozchodzi sie o to zeby te plusy nie przeslonily wam minusow ;) Wiadomo ze plusow bylo wiecej ale po glosach tu i na forum widac miejscami slady niwelowania dysonansu pozakupowego :)



Re: Zakopane. Dół i paździerz (Wynik: 1)
przez Ato dnia 08-11-2004 o godz. 12:47:39
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
brawa dla autorki za kreatywnosc i ciekawe podejscie do tematu.. przydalby sie jeszcze zdjeciowy reportaz z "waszego" wyjazdu (znaczy zdjatka z podzialem na dni+komentarz pod kazdym)


© 2000.06.12-2008 Legion | powered by PHP Nuke
Przyjaciele: • PZSZach, Szachy • Szachy, Magazyn Szachista • Strony internetowe, druk, dtp