telemarketing
Eufemizm "junk calls". Wspierany metodą "predictive dialing" jest najbardziej niepożądanym, ohydnym i destruktywnym medium marketingu w Stanach Zjednoczonych.
Kiedy w twoim domu dzwoni telefon, masz do wyboru podnieść słuchawkę i:
*być uprzejmym, co stwarza pewne trudności, szczególnie kiedy otrzymujesz trzy takie telefony w ciągu pół godziny,
*wysłuchiwać pogadanki i wciągnąć się w rozmowę,
*nabijać się z rozmówcy,
*albo nie odbierać telefonu wcale.
W programie Seinfelda umieszczono epizod jak Jerry prosi telemarketera o nazwisko i numer telefonu, po to aby mógł dzwonić do niego np. w trakcie obiadu.
Parę dni temu postanowiłem mówić telemarketerom, że nie ma mnie w domu. Kiedy podnoszę słuchawkę i słyszę:" Halo, czy mogę prosić James'a?", "A kto dzwoni?" "Joe Smith z Paine Webber, mam dla niego propozycję?", "Och, przykro mi, nie ma mnie w domu" - odpowiadam i odkładam słuchawkę.
Czasopisma direct marketingowe przepełnione są artykułami napisanymi przez menedżerów telemarketingu. Niektórzy z nich najwyraźniej czytają i piszą. Każdy z nich załamuje ręce nad "junk calling" i wszystkimi tymi, którzy mają z tym coś wspólnego. Czy oni za przykład wzięli sobie reklamę firm tytoniowych wylewającymi krokodyle łzy??
Głosuję za zakazem stosowania telemarketingu, o ile klienci nie wyrażą zgody, aby być obiektem ciągłego nękania.
[ Wróć ]
Encyklopedia Marketingu według Jima Rosenfielda Prawa autorskie © przez Szkola Reklamy, WSR - (419 ) |