testing
Jeden z kluczowych elementów direct marketingu. Szczególnie direct mail wiele mu zawdzięcza. W jego dziejach roi się od pakietów kontrolnych, które przechodziły test za testem, a nawet - od czasu do czasu - dokonywały przełomu.
Jest jednak pewien szkopuł. Przez lata miałem okazję zapoznać się z wieloma testami i to, co mnie uderzyło to fakt, iż są niepoprawnie skonstruowane.
Większość z tych badań zawiera:
*brak określenia czynników decydujących o pomyślności testu. Faktycznie, nie jest łatwo skoncentrować się na badaniu jednego czynnika, więc marketingowcy często nie wiedzą co wpłynęło na decyzję klienta o dokonaniu zakupu- czy to był list, broszura, czy cennik,
*ma nieodpowiednio dobraną grupa kontrolna. Wielu marketerów stosuje sztywne reguły, np. potrzebujesz 50, 60 a nawet i 100 odpowiedzi zanim uzyskasz wiarygodność uzyskanych danych. Problem w tym, że to nie prawda, i dlatego warto zatrudnić statystyka, nie mającego nic wspólnego z marketingiem,
*nie uznaje, obserwowanego w XXI-szym wieku, wzrostu różnorodności życia. Niezależnie od rzeczywistości, ludziom wydaje się, że życie toczy się w coraz szybszym tempie. Dlatego parafrazując za Heraklesem "nie można dwukrotnie przesłać listu do tego samego świata". Pamiętaj więc, że czasy w których narodziła się tradycyjna metoda prowadzenia badań przy udziale direct mail były o wiele spokojniejsze niż obecnie,
*nie odnotowuje regresji w kierunku ubóstwa i skąpstwa. To dlatego "zwycięskie" badanie rzadko wypada równie dobrze jak badanie powtórne. To dlatego musisz przeprowadzić badania powtórne zanim wprowadzisz nowy produkt na rynek. Wyjątek: produkt A generuje trzy razy więcej zysku niż produkt B. Rozwiązanie: wejdź na rynek z produktem A, ale zostaw sobie nieco produktu B - tak na wszelki wypadek.
Metody badawcze narodziły się w czasie, kiedy direct mail był, znacznie tańszym niż obecnie, narzędziem przekazywania informacji. Doprowadziło to do powstania u marketingowców mentalności - "badaj, badaj, badaj wszystko". Ale dzisiaj tak się nie da. Direct mail jest za drogim sposobem uzyskiwania informacji, by stosować go nieprzemyślanie. Moja rada jest taka: wykorzystaj doświadczenie i intuicję by obniżyć koszty prowadzenia badań, oraz testuj tylko te produkty, które mają dla ciebie znaczenie i stanowią o powodzeniu twojej firmy.
Zacytuję zmarłego Dick'a Bensona: "Testuj białe i czarne, a nie odcienie szarości."
Badaniu można poddać również reakcje na reklamę telewizyjną. Zajmują się tym różne firmy (pseudonaukowe), które za naprawdę niewielkie pieniądze, zrobią to za ciebie.
[ Wróć ]
Encyklopedia Marketingu według Jima Rosenfielda Prawa autorskie © przez Szkola Reklamy, WSR - (394 ) |