Nie wiem dlaczego ale byłem pewny, że Pan chetnie odpowie w pierwszej kolejnosci. Za to serdecznie dziekuję.
Powiem na czym polega mój problem:
kilka lat temu do łba przyszedł mi pomysł kształcenia sie w kierunkach filmowych. Głównie scenariusz i reżyseria. Do głowy zewszad pchają mi sie pomysły w formie prawie gotowych obrazów. Wierze, ze warto przelac je kiedyś na papier czy taśme. Jednak, aby zrobić dobre krzesło trzeba poznac podstawy zawodu stolarza. Do tej pory niestety brakowało mi czasu. Teraz jestem gotowy.
Mam nadzieje, ze trafie kiedyś na kogos kto zweryfikuje moje pragnienia, nadając im odpowiedni bieg. Kogoś kto powie: stary, nic z tego nie bedzie, takich jak ty są tysiące.... Albo: cos jest w tym twoim zapale, działaj i walcz bo warto!
Na to właśnie licze...na to czekam.
Nawet 2 dni temu we Wrocławiu na festiwalu Era NH, jedząc śniadanie w sąsiedztwie Jerzego Stuhra , miałem ogromną ochote podejsć...porozmawiac. Zdrowy rozsadek jednak zwyciezył.... Zabierac resztki czasu biednemu, zagonionemu mistrzowi?
I tak kiedyś znajdę odpowiedz. Mocno w to wierze. Jednak od czegoś trzeba zaczac.... Mam nadzieje, ze dobrym poczatkiem bedzie Wasza szkoła. 33 lata to jeszcze nie koniec szans
pozdrawiam;
Marek - frostic
_________________
frostic