taaaa... a co to gimnazjum zeby byly szatnie?
nikomu to nie przeszkadza, tym bardziej, ze nawet jak zostawisz kurtke na lawce/sofie, zapomnisz sobie o niej, to po kilku godzinach ona tam dalej bedzie lezec
chyba jakas trauma
Ciekawe, dlaczego porównujesz naszą szkołę do gimnazjum, kiedy tendencje są raczej do porównywania jej z wyższymi uczelniami.
Nie wiem, co na ten temat wiesz, ale na wszelki wypadek informuję, że na każdym wydziale P.W. są szatnie, wszędzie gdzie byłem na U.W. są szatnie, w głównym budynku SGH jest szatnia.
Gucio prawda, kolego. Dwa tygodnie temu w piątek wieczorem zapomniałem zabrać czapki z sali rysunkowej. Następnego dnia o 12 już ślad po niej zaginął. Była bardzo fajna, więc nie dziwię się, że komuś też przypadła do gustu.
Także nie wciskaj proszę kitu koledze B.M. Nowemu
Dołączył: Feb 16, 2006 Posty: 2343 Skąd: Sosnowiec
Wysłany: Pon Kwi 30, 2007 7:26 Temat postu:
hmm... a u mnie na uczelni nie było szatni... Jakby nie patrzeć jednym to przeszkadza a innym nie natomiast już gdzieś był temat o szatni ... a raczej jej braku _________________ Przyrzekam na kobiety stałość niewzruszoną
Nienawidzić ród męski, nigdy nie być żoną
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach