| Poprzedni temat::Następny temat |
| Czy Agata powinna usunąć ciążę czy nie? |
| Tak |
|
11% |
[ 1 ] |
| Nie |
|
77% |
[ 7 ] |
| Nie mam zdania |
|
11% |
[ 1 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 9 |
|
| Autor |
Wiadomość |
HappyWyrocznia WSR


Dołączył: Mar 11, 2005 Posty: 11707 Skąd: Z końca świata i jeszcze dalej! |
|
| Powrót do góry |
|
MagdusiaLoża WSR


Dołączył: Feb 24, 2005 Posty: 4751 Skąd: --- Wrocław to stan świadomości --- ale teraz Mysiadło (w strefie biletowej! :P) |
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 13:39 Temat postu: |
|
|
|
| Happy napisał: | Ciekawe właśnie jakie on poniesie koszty tego jednego razu! Mam nadzieję, że wobec niego też zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje! Nie może być tak, że tylko ona będzie szła z tym ciężarem przez życie.  |
no, ale nieodpowiedzialni młodzi ludzie tak własnie postępują. i kończy się na brzemieniu noszonym przez całe życie przez młodziutkie dziewczyny. dlatego, tak jak rozmawiałyśmy Happy- powinny być umożliwione prawnie sytuacje gwarantujące możliwość usunięcia ciąży. byle by to nie była każda błacha zachcianka nadętej siksy. _________________
Prowadzi mnie od lat niewidzialna siła, która nadaje sens i każe trwać... |
|
| Powrót do góry |
|
KinfolkEkspert


Dołączył: May 15, 2006 Posty: 1039 Skąd: Warszawa |
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 14:55 Temat postu: |
|
|
|
W takim wypadku nie ma przeciwwskazań do przywrócenia kary śmiercie - w sumie jest mniej okrutna i bardziej humanitarna. _________________ Cierpię co prawda na drobne zaburzenia osobowości, jednak potrafimy o tym ze sobą rozmawiać...
http://kinfolk.digart.pl/ |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8861
|
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 15:03 Temat postu: |
|
|
|
@Kinfolfk
- Na tyle co ja wiem to czyn zabroniony to obcowanie płciowe z osobą poniżej ustawowego wieku, bez względu na to czy był przymus siłowy czy namowa/zachęta słowna, czyn jest czynem w świetle prawa choć jeżeli ta druga osoba jest równolatek to następuje odstąpienie od czynności prawnych, niemniej zachodzi czyn zabroniony i jest poszkodowana.
- Co do kary śmierci o cóż weź pod uwagę iż te różne środowiska przeciw aborcji niejednokrotnie są tez za kara śmierci - dla mnie to paradoks vel hipokryzja. |
|
| Powrót do góry |
|
KinfolkEkspert


Dołączył: May 15, 2006 Posty: 1039 Skąd: Warszawa |
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 15:15 Temat postu: |
|
|
|
Ależ to żaden paradoks - dziecka nienarodzone jest niewinne - dlaczego ma płacić za czyjeś zbrodnie czy też głupotę?
A kara śmierci nie jest (lub raczej nie powinna być) dla niewinnych.
Swoją drogą ciekawy jest inny paradoks - dzieci nienarodzone są siłą rzeczy nieochrzczone - w związku z tym zgodnie z doktryną idą prościutko do piekła...
Fajne, nie?
Kobieta (czy też mężczyzna wpływający na nią) dacydująca się na aborcję z powodów innych niż poważne zagrożenie życia nienarodzonego dziecka i jej samej moim zdaniem przestaje być człowiekiem - nadaje się na odstrzał - oko za oko itp. _________________ Cierpię co prawda na drobne zaburzenia osobowości, jednak potrafimy o tym ze sobą rozmawiać...
http://kinfolk.digart.pl/ |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8861
|
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 16:07 Temat postu: |
|
|
|
| Kinfolk napisał: | | A kara śmierci nie jest (lub raczej nie powinna być) dla niewinnych. |
To Twoje "lub raczej" jest właśnie sednem sprawy.... i w myśl pewnej zasady to strzelanie nieraz do ściany. [co do tego tematu to raczej w innym juz powiedziałem co swoje i nie ma co powtarzać]
| Kinfolk napisał: | | Swoją drogą ciekawy jest inny paradoks - dzieci nienarodzone są siłą rzeczy nieochrzczone - w związku z tym zgodnie z doktryną idą prościutko do piekła... |
Oj cos mam wrażenie jesteś do tyłu z naukami Kościoła w tej sprawie... Polecam poczytać chociażby Evangelium Vitae.
| Kinfolk napisał: | | (...) moim zdaniem przestaje być człowiekiem - nadaje się na odstrzał - oko za oko itp. |
Skwituje to jak zwykle jednym cytatem:
"Większość ludzi wyznaje politykę oko za oko, życie za życie, znaną we wszechświecie ze swej głupoty. Budda i Chrystus myśleli inaczej, ale buddyści i chrześcijanie nie dbają o to. Ludzie... Aż trudno uwierzyć, że wciąż istniejecie." - K-PAX |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8861
|
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 16:20 Temat postu: |
|
|
|
| Kinfolk napisał: | | Swoją drogą ciekawy jest inny paradoks - dzieci nienarodzone są siłą rzeczy nieochrzczone - w związku z tym zgodnie z doktryną idą prościutko do piekła... |
Jeszcze przy okazji, należy zważyć jedno : doktryna to poglądy i dogmaty które można uznawać, wyznawać ale .... można uznawać, wyznawać inne.
Dogmat jednej osoby nie może deprymować innej podczas gdy ma ona prawo do innego, z uwagi na swoje sumienie i jego wolność. Doktryna jest doktryną. |
|
| Powrót do góry |
|
HappyWyrocznia WSR


Dołączył: Mar 11, 2005 Posty: 11707 Skąd: Z końca świata i jeszcze dalej! |
|
| Powrót do góry |
|
KinfolkEkspert


Dołączył: May 15, 2006 Posty: 1039 Skąd: Warszawa |
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 17:21 Temat postu: |
|
|
|
| seize napisał: |
"Większość ludzi wyznaje politykę oko za oko, życie za życie, znaną we wszechświecie ze swej głupoty. Budda i Chrystus myśleli inaczej, ale buddyści i chrześcijanie nie dbają o to. Ludzie... Aż trudno uwierzyć, że wciąż istniejecie." - K-PAX |
Ależ nie wątpię, że u źródła leży co innego - ale niestety nie żyjemy u źródła, tylko w katolickim kraju (i w dużej mierze - kontynencie) a jedyne co kwitnie to hipokryzja...
Happy - przecież uczenie o bezpiecznym współżyciu, antykoncepcji sprowokuje tylko młodzież do wcześniejszych eksperymentów a co dopiero np. darmowe prezerwatywy... Toż to byłby skandal!
to jest sarkazm - wyjaśniam w celu uniknięcie przyszłych nieporozumień _________________ Cierpię co prawda na drobne zaburzenia osobowości, jednak potrafimy o tym ze sobą rozmawiać...
http://kinfolk.digart.pl/ |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8861
|
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 21:45 Temat postu: |
|
|
|
Kinfolk oto właśnie chodzi, że żyjemy niby w katolickim kraju [ja osobiście określam to bardziej "chrześcijańskim" bo to bliżej prawdy IMHO] a tyle jest w obszarze publicznym hipokryzji i dotyczy to każdego środowiska, 'grupy poglądowej' etc. I to takie wybielanie się selektywne. Z jednej strony będziemy walczyć o 4 dniowy płód itd a z drugiej o to jak jak dosrać w życiu sąsiadowi za to że ma inne poglądy albo robi coś co nam przeszkadza, choć nawet nie mamy odwagi grzecznie mu wyjaśnić sprawy bezpośrednio i po chrześcijańsku.
| Happy napisał: | | I rodzice zamiast się bać i czaić powinni w końcu zacząć o tym z dziećmi rozmawiać skoro tak wcześniej teraz rozpoczynają aktywność seksualną. |
Zgadzam się. Jak dla mnie spora część eksperymentów bierze się z tego że to taka strefa tabu. Ja osobiście - co już wspominałem kiedyś - byłem uświadamiany adekwatnie do wieku/mojego stopnia rozwoju emocjonalnego poprzez rozmowę, prezentowanie mi książek w tematyce edukacji seksualnej itd. Bardzo to do dziś dnia doceniam. Pozwoliło mi to bowiem na postawę nie dążąca uparcie do seksu tylko po to by sie dowiedzieć co i jak i w ogóle. |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8861
|
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 22:55 Temat postu: |
|
|
|
| Magdusia napisał: | | no, ale nieodpowiedzialni młodzi ludzie tak własnie postępują. i kończy się na brzemieniu noszonym przez całe życie przez młodziutkie dziewczyny. |
Cóż a ja się z tym jak zwykle nie zgodzę, gdyż zapewne zbyt pochopnie rozumuje. 'Nieodpowiedzialni młodzi ludzie tak postępują a potem młodziutka dziewczyna przez całe życie niesie to brzemię' => W kontekście słów Happy [o tym ze kobiety maja gorzej bo mężczyzna nie ponosi najmniejszych konsekwencji etc] Przepraszam bardzo ale w całym akcie bierze udział dwoje, może podkreślę to DWOJE(!). Wiec jeżeli ktoś dopuszcza się nieodpowiedzialności to dwoje! Jeżeli np. jedno zataja przed drugim brak zabezpieczenia, mówiąc że "tak tak, wzięłam" wykazuje się nie tylko nieodpowiedzialnością ale i kłamstwem. Jeśli ktoś stwierdza 'spoko spoko będę uważał" to wykazuje się brakiem odpowiedzialności i brakiem zdolności krytyczno-analitycznych. Jeżeli obydwoje nie zważają na nic, świadomie podejmując "ryzykowną grę" w chwili kiedy nie są w stanie przyjąć ewentualnej konsekwencji np. z racji wieku nie ma w tym nieodpowiedzialności wyłącznie po jednej stronie.
Niemniej zgodzę się z tym że postać ów kolegi zginęła w tym wszystkim, a jako "ojciec" tak on jak i jego rodzice jakieś zdanie w tej sprawie chyba też mieli. |
|
| Powrót do góry |
|
wojtkowskiWSR Guru


Dołączył: Jan 14, 2004 Posty: 2961
|
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 23:29 Temat postu: Prawdziwa hipokryzja i opętanie |
|
|
|
| seize napisał: | | - Co do kary śmierci o cóż weź pod uwagę iż te różne środowiska przeciw aborcji niejednokrotnie są tez za kara śmierci - dla mnie to paradoks vel hipokryzja. |
Prawdziwym paradoksem vel hipokryzją (choć wolę nazwać to po imieniu - opętaniem) jest dokładnie coś odwrotnego: w głowie się nie mieści, ale są środowiska, które są wprawdzie przeciwko karze śmierci (nawet np. za udowodnione wielokrotne zabójstwo i dla recydiwistów w tym zakresie), ale jednocześnie dopuszczają zabijanie dzieci (niewinnych z definicji) w łonach matek - i to na życzenie.
Zaobserwowałem też inną prawidłowość. Obrońcy praw zwierząt (np. nie wolno zabijać fok albo wielorybów, a co dopiero dokonywać aborcji owiec czy szynszyli!) są jednocześnie zdecydowanie proaborcyjnie nastawieni do dzieci ludzkich (i uważają to za prawa... człowieka).
Przygotujmy się - koniec świata jest już naprawdę blisko. _________________ Wszystko będzie dobrze. |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8861
|
Wysłany: Wto Cze 24, 2008 0:09 Temat postu: Re: Prawdziwa hipokryzja i opętanie |
|
|
|
Zawracanie Wisły patykiem i robienie pętli... ale to stara i stała praktyka więc już przywykłem, podobnie ja powoływanie się na obrońców zwierząt.
Jeżeli o mnie chodzi to z mojej strony po prostu nihil novi; innymi słowy to co tu mogę napisać jest tym o czym wielokrotnie już tu pisałem, ale skoro robimy retrospekcje to cóż...
W przypadku środowiska przeciwko karze śmierci to to środowiska o szerszej skali światopoglądu, tu bowiem o ateistę i osobę religijną nie problem. Paradoks ateistyczny/religijno-obojętny nie istnieje, gdyż chociażby człowiek żywy, rozwinięty, funkcjonujący samodzielnie poza ustrojem etc nie jest tożsamy z parotygodniową zygotą.
Istotą rzeczy jest tutaj jak dawno wspominałem "po prostu" semantyka jedni zalążek życia nazywają zarodkiem, drudzy natomiast nie dopuszczają stosowania innej nazwy niż dziecko, na tą samą fazę.
Jeżeli zaś chodzi o zwierzęta to odgrywa tu rolę np. świadomość, odczuwanie bólu etc. toteż część środowisk proaborcyjnych kieruje się podobnymi wyznacznikami - czyli np. jest przeciwna aborcji od momentu gdy pojawia się rdzeń kręgowy, praca mózgu itd.
Przyznam że nie spotkałem osoby, która np. nie dała by zabić psa a dała by zabić 6-cio miesięczny płód. Bo to owszem była by już jakaś totalna parodia moralności.
| wojtkowski napisał: | | Zaobserwowałem też inną prawidłowość. Obrońcy praw zwierząt (np. nie wolno zabijać fok albo wielorybów, a co dopiero dokonywać aborcji owiec czy szynszyli!) są jednocześnie zdecydowanie proaborcyjne nastawieni do dzieci ludzkich (i uważają to za prawa... człowieka). |
Powiem tak: jeśli masz jakieś informacje, publikacje etc. [i tym samym nie pochodzące ze źródeł skrajnych "proliferów"] na temat tego iż 'obrońca praw zwierząt nie dopuszcza aborcji u szynszyli a dopuszcza aborcje ludzkiego płodu' to prosiłbym o jej wskazanie bo tak to brzmi to wyłącznie jak totalna bzdura i obelżywy farmazon, którego nawet późna pora nie jest wstanie wytłumaczyć. . |
|
| Powrót do góry |
|
zielonyszerszenLoża WSR


Dołączył: Jun 10, 2005 Posty: 4844 Skąd: ŁAZIENKOWSKA 3 |
Wysłany: Sro Cze 25, 2008 7:40 Temat postu: |
|
|
|
| Happy napisał: | Ciekawe właśnie jakie on poniesie koszty tego jednego razu! Mam nadzieję, że wobec niego też zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje! Nie może być tak, że tylko ona będzie szła z tym ciężarem przez życie.  |
on nic nie będzie miał chociaż w Polsce jest zakaz współżycia z dziewczynami/młodymi kobietami poniżej 15 roku życia. on sam jest niepełnoletni więc co moga mu zrobic oddać pod opiekę rodziców bo przecież nie wsadzą go do wiezięnia dla nieletnich .
młoda kobieta zawsze bedzie w gorszej sytuacji jeżeli zajdzie w niechcianą ciążę i bedzie chciała ją usunąć...
powiem tak gdyby nie media co tą sprawę rozdmuchały dziewczyna spokojnie w zaciszu usunęła by tą ciążę i żyła by sobie w spokoju (nie patrzę tu teraz o jej poczucie winy z powodu usunięcia ciąży i inne sprawy psychiczne które na pewno wpłyna na jej dalsze życie)i nikt by o tym nie wiedział a tak od młodego wieku bedzie pokazywana palcami jako ta najgorsza.
a co do rodziców - jeżeli nawet zabronia lub nawet powiedzą co i jak to i tak zwycięży młodzieńcza ciekawość.
w polskiej mentalności jest tak ze jeżeli się jej czy jemu to przydarzyło to dlaczego mnie ma to spotkać .... _________________ ona zawsze przyjdzie tylko nie wiesz kiedy |
|
| Powrót do góry |
|
|