| Poprzedni temat::Następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
kubabellNowy(a)

Dołączył: Nov 23, 2003 Posty: 3
|
Wysłany: Sro Mar 10, 2004 12:10 Temat postu: jaki ... ? |
|
|
|
jaki preferujecie typ urody u kobiet ? |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8810
|
Wysłany: Sro Mar 10, 2004 14:57 Temat postu: |
|
|
|
Ja preferuje typ urody kobiecej o nazwie kodowej : ładna  ) |
|
| Powrót do góry |
|
aeilaBywalec


Dołączył: Apr 22, 2003 Posty: 418 Skąd: z wnętrza..... |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8810
|
Wysłany: Czw Mar 11, 2004 15:26 Temat postu: |
|
|
|
... nie sama uroda czlowiek zyje
powtarzam sobie gdy zbieram ustami
z Twojej twarzy kosmetyk za kosmetykiem...
gdy w ustach gosci tylko smak sztucznosci... |
|
| Powrót do góry |
|
aeilaBywalec


Dołączył: Apr 22, 2003 Posty: 418 Skąd: z wnętrza..... |
Wysłany: Czw Mar 11, 2004 17:39 Temat postu: |
|
|
|
wole blondynki......kosmetyki sa potrzebne ale czasami, a nie na codzien _________________ delerium feat Leigh N - Innocente (falling in love) |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8810
|
Wysłany: Czw Mar 11, 2004 18:16 Temat postu: |
|
|
|
Ja raczej wrecz przeciwnie:) Wole czarne wlosy przede wszystkim:) |
|
| Powrót do góry |
|
zyrafaEkspert


Dołączył: Sep 30, 2003 Posty: 1284 Skąd: Grodzisk Maz. |
Wysłany: Czw Mar 11, 2004 22:30 Temat postu: |
|
|
|
seize - a rude, czerwone tudziesz bordowe z domieszka kruczej czerni i pasemkiem prawie nie obecnego blondu ?
ja raczej w kobietach nie gustuje i nie wiem co mi sie w nich podoba ... co innego mezczyzni ....  .... na ich temat moglabym pisac i pisac .... |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8810
|
Wysłany: Czw Mar 11, 2004 22:36 Temat postu: |
|
|
|
Hihi ciekawa kombinacja
Choc ja i tak bede sie upieral - w kwestii tak postawionego w pierwszym poscie pytania - iz nie da sie tego jakos tak ujednolicic i zawrzec w prostym stwierdzeniu jaki tep urody sie woli bo ta cala gama mozliwosci nie pozwala na krotkie stwierdzenie. |
|
| Powrót do góry |
|
zyrafaEkspert


Dołączył: Sep 30, 2003 Posty: 1284 Skąd: Grodzisk Maz. |
Wysłany: Czw Mar 11, 2004 22:53 Temat postu: |
|
|
|
TO JA MOZE TAK O MOIM MESKIM TYPIE URODY U FACETA. Nie potrafie tego az tak sprecyzowac jakbym chciala zebys / cie zrozumieli o co mi chodzi ...
Lubie ladnie zbudowanych panow - nie napakowanych i nie patykow . Takich , ktorym ladnie w garniturze  - to taki moj jeden z wyznacznikow . Meska buzia , ale nie taka standardowa - urody lalek i pieknych panow z buzia aniola nie lubie - rownierz typowych samcow z bardzo mozno zarysowana szczeka . Ciemne wlosy sa fajne . Bardzo lubie meskie oczy ale kolor mam nie sprecyzowany - oko musi miec to cos ...
zreszta o czym ja pisze - wogole facet musi miec to cos |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8810
|
Wysłany: Czw Mar 11, 2004 22:59 Temat postu: |
|
|
|
O i to jest wlasnie to ! Owo 'cos' determinuje wiele innych czynnikow. |
|
| Powrót do góry |
|
sinarLoża WSR


Dołączył: Jun 14, 2003 Posty: 7719 Skąd: 3rd Rock from the Sun |
Wysłany: Czw Mar 11, 2004 23:40 Temat postu: |
|
|
|
Wlasnie to magiczne cos  Jak mialem nascie lat wydawalo mi sie ze mam jakis preferowany typ kobiecej urody. Tyle ze sprowadzalo sie to do tego ze gdy moja sympatia miala blond wlosy myslalem ze podobaja mi sie blondynki, kiedy spotykalem sie z brunetka - brunetki, innym razem rudowlose itd. Patrzac tak na wstecz byly to na pewno atrakcyjne dziewczyny ale nie jakies seksbomby. Jakis typ mozna by zarysowac. Sredniego wzrostu, szczupla budowa ciala, niepalaca, inteligentna (poprostu madrzejsza ode mnie  - atrakcyjny intelekt ). Ale co z tego, jesli jutro trafi mnie szczala Amora moze sie okazac ze te zasady juz nie obowiazuja. Chodzilo wlasnie o to cos co trudno sprecyzowac i opisac. Raczej w srodku - sposob bycia, charakter. Oczywiscie gdy kogos poznajemy liczy sie wyglad, uroda ale pozniej to nie wystarcza. A co tu duzo mowic nic tak szybko nie przemija jak uroda. Gdy dzis patrze na kolezanki ze szkoly, liceum daje sie zauwazyc zmiany. Dawne krolowe wygladaja dzis na zmeczone zyciem i obowiazkami domowymi, z kolei dawne kopciuszki rozkwitaja wlasnie teraz tuz przed 30-tka. A zeby byc do konca sprawiedliwym trzeba powiedziec ze ksieciom z bajki rosnie miesien piwny  Wniosek trzeba szukac na swojej drodze kogos z urodziwym, pieknym wnetrzem.
PS. A dla rozluznienia atmosfery ale i jakby na potwierdzenie maly cytat bodajze z Tuwima: Najwieksze nieszczescie to zakochac sie w twarzy a ozenic z cala kobieta  _________________ www.sinar.posadzdrzewo.pl |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8810
|
Wysłany: Czw Mar 11, 2004 23:56 Temat postu: |
|
|
|
Ano wlasnie - ja od lat mam jakis tam swoj pseudo wymarzony typ ale nigdy nie bylem z kims kto strasznie by do niego pasowal  A to 'niepasowanie' wcale nie wplywalo negatywnie na uczucia - a wrecz przeciwne kiedy pojawialy sie w trakcie zwiazku jakies inne 'bardziej pasujace' nie wzbudzaly az tyle emocji - w sumie moze dlatego iz moje emocje byly juz zajete kims innym:) Choc nie da sie ukryc, ten swego rodzaju 'model wymarzony' jakos wciaz sobie egzystuje w swiadomosci i co najwyzej podlega procesowi ewolucji  Co do tego przemijania urody itd. to prawda - kiedys np. mialem fajna kolerzanke ale jakos ...  jak ja zobaczylem po latach to nie moglem uwierzyc ze to ona:) Z drugiej strony z osobami pieknymi juz sie nie raz zwiazki konczyly a z tymi co sie dobrze rozmawia i wogole to kontakt pozostaje. |
|
| Powrót do góry |
|
zyrafaEkspert


Dołączył: Sep 30, 2003 Posty: 1284 Skąd: Grodzisk Maz. |
Wysłany: Pią Mar 12, 2004 23:05 Temat postu: |
|
|
|
powiem wam szczerze, ze wlasnie najdlurzej bylam z chlopakiem, ktory wogole nie byl w moim typie - wizualnie oczywiscie . Byl troche misiowaty ( duzy chlopak ) , z dlugimi, kreconymi na maxa rudymi wlosami . Wiadomo - bialy jak sciana i pieg na piegu - mial za to sliczne oczka ( uwielbiam te meska czesc ciala  ), ale o co mi chodzi - był kochany . Świata poza mna nie iwdzial - naporawde mnie kochal - jako jedyny z moich wszystkich partnerow . Był czuły, opiekuńczy i zalezalo mu na mnie . Facet marzenie - niestety mial X wady - bo juz z nim nie jestem - ale bylo mi z nim dobrze . Bylam szczesliwa .
Co do urody - szczerze piszac to mi rownierz gusta , typy sie zmienialy - sory za porownanie - jak bylam mala nie lubilam rosolu , a teraz jest moja ulubiona. Tak chyba zawsze jest . Zreszta - nie wim - moze jutro zaurocze sie jakims blondynem ...? |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8810
|
Wysłany: Sob Mar 13, 2004 0:56 Temat postu: |
|
|
|
Tu moze troche zaczepnie zadam takie pytanie: skoro ktos ma duzo wad, nie jest 'w typie' itd. to czemu sie z nim jest - z litosci? Bo jaki sens podtrzymywac cos skoro nie jest tak jak byc mialo? Smutnym jest wniosek ze tylko po to by milo uplynal czas i by podnioslo sie wlasne ego - samowartosc. |
|
| Powrót do góry |
|
zyrafaEkspert


Dołączył: Sep 30, 2003 Posty: 1284 Skąd: Grodzisk Maz. |
Wysłany: Sob Mar 13, 2004 1:02 Temat postu: |
|
|
|
moje zdanie
(teoretycznie )
jestem z osoba, ktora posiada duzo wad
poniewarz
sama ich mam mnostwo .
To cos zadzialalo . Zazwyczaj ludzie w moim typie - wizualnym , harakterem mi nie pasuja ... chociarz , .... |
|
| Powrót do góry |
|
|