| Poprzedni temat::Następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8784
|
Wysłany: Sob Mar 13, 2004 10:32 Temat postu: |
|
|
|
[teoretycznie] kazdy z nas ma swoje wady, a to ze pomimo to ktos jest z nami swiadczy ze jednak pewne wady sa do obejscia. Co ciekawe to czesto wada staje sie pozniej to co tak na dobra sprawe na pocztku i przez dluzszy czas jakby wcale nas nie draznilo, jakby nie istnialo.... Sadze ze te wlasnie wady sami tez jakby tworzymy przez podsycanie w samym sobie negatywnego na nie spojrzenia, przez autopromowanie w glowie swoich zalet i uznawaniu wlasnych wad za rzeczy normalne, o mniejszym potencjale zla niz tej drugiej osoby. Zrodel takiego postepowania jest kilka.
Czy w takim razie milosc i zwiazek cechuja prawa rynku - popyt i podaz? Czy niczym na ksztalt mody sa to tylko elementy sezonowe?
Milosc i zwiazek to dobre i zle dni, gdyz jak to mowia drzewo nie smagane wiatrem nie ma szans wyrosnac na silne...
Pal licho iz juz milosc to element komercyjny produkt wpychany pod kazda postacia w walentynki itd Najbardziej tylko szkoda przypadkow ktore robia sobie z przysiegowej Smierci dzi**e na wlasny uzytek...
A kazdy zwiazek z natury jest i tak niczym bateryjka - ma plus i minus - gdyby miala tylko jeden biegun nie mogla by dzialac poprawnie i nie mogla by byc bateryjka..... |
|
| Powrót do góry |
|
zyrafaEkspert


Dołączył: Sep 30, 2003 Posty: 1283 Skąd: Grodzisk Maz. |
Wysłany: Nie Mar 14, 2004 0:18 Temat postu: |
|
|
|
czasami to wlasnie wady przyciagaja ... Cos co dla innych jest draznioce dla tej jednej jedynej jest prawdziwa zaleta. Naprawde tak sie zdarza .
Masz jednak racje - czesto na poczatku znajomosci nie zauwaza sie negatywnych cech charakteru czy nawet wizualnych . Dopiero pozniej przemija chwila zauroczenia i otwieramy oczy . Juz nie patrzymy na partnera jak na "bostwo" , ale jak na zwyklego znajomego i dopatrujemy sie wszystkiego co draznii . Moze specjalnie tak ludzie robia - nie wiem . Wielokrotnie lapalam sie na tym , ze wady partnera zauwazalam dopiero pozniej - moze prawdziwe , a moze troche skoloryzowane . Tak juz widocznie jest . |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8784
|
|
| Powrót do góry |
|
zyrafaEkspert


Dołączył: Sep 30, 2003 Posty: 1283 Skąd: Grodzisk Maz. |
Wysłany: Nie Mar 14, 2004 0:43 Temat postu: |
|
|
|
dobre masz wrazenie - tak jest . Jesli juz dopatrzymy sie jakiejs wady to przymykamy oczy - mozna przeciez ja ztolerowac - przeciesz to tylko np. jakis nie wazny nawyk , ale pozniej wszystko zaczyna draznic . Oczywiscie nie mowie ze zawsze i wszedzie tak jest , ale zazwyczaj . Niektorym to nawet fajnie jak sie maja o co poklocic , o jakas wade drugiego partnera- ale to trzeba byc chyba wariatem  .
JA tam mimo wszystko chce znalesc mezczyzne, ktorego bede mogla zaakceptowac od stop po glowe z najmniejszymi nawet wadami . Super by bylo jesli i ta moja gdzies znajdujaca sie polowica tez bedzie potrafila mnie ztolerowac . Nie wiem kiedy to nastopi . Poki co szukam ... |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8784
|
Wysłany: Nie Mar 14, 2004 0:52 Temat postu: |
|
|
|
...to chyba tak jak kazdy  choc przyznam iz osobiscie troche zaczynam w realnosc czegos takiego powatpiewac  ale z drugiej strony lubie sie mylic w zyciu  A waznym jest wlasnie by ta druga strona tez akceptowala, bo w takiej sytuacji i moja akceptacja np. wzrasta, a jezeli ktos prawi mi o moich wadach w sposob dezorientacyjny - raz wada jest zaleta a raz wada nie do przelkniecia - to i moj wspolczynnik akceptacji spada  |
|
| Powrót do góry |
|
zyrafaEkspert


Dołączył: Sep 30, 2003 Posty: 1283 Skąd: Grodzisk Maz. |
Wysłany: Nie Mar 14, 2004 23:22 Temat postu: |
|
|
|
a ja powiem tak ( bo jestem po 18 nastce mojego ukochanego brata i % sobie nie zaloawalam bo czlowiek ten jest mi bardzo bliski ) , ze typ mi zwisa i huj ze brzyki ladny , mily , glupi czy niewiadomo jaki ... mam juz te swoje poweiecmy 20 lat i szukam tego swojego . Ja chce kochac bo nic piekniejszego nie ma ... Jestem troche konjtrowersyjna ale to dobrze. Jesli ktos mnie tyaka zaakceptuje to spox.Czekam na odwaznego mezczyzne ktoremu moja osoba nie bedzie p4rzeszkadzac . na pozor twrda w prawdfzie jestem mieciu5tka jaik maselko.
Moj typ - NATURALNOSC GORA !!! BEDZ SOBA ,..... !!!! |
|
| Powrót do góry |
|
seizeLoża WSR


Dołączył: Mar 02, 2003 Posty: 8784
|
|
| Powrót do góry |
|
zyrafaEkspert


Dołączył: Sep 30, 2003 Posty: 1283 Skąd: Grodzisk Maz. |
Wysłany: Pon Mar 15, 2004 22:36 Temat postu: |
|
|
|
no... chyba ... . ALE JA TU WCZORAJ NAWYPISYWALAM .
Glupio , ale powaznie - dzisiaj rano to nawet zapomnial ze w necie bylam wieczorem . Trudno - raczej nie zdaza mi sie tyle pic , ale wczoraj mialam powod- 18nastka
Mimo wszystko - moj powyzszy post jest chyba szczery - tak mi sie wydaje . O moim typie cosik wczesniej juz wspomnialam , a ostatnio to w swere uczuc juz weszlam . Jak wiadomo wydlad zewnetrzny i wewnetrzny nie maja nic do siebie juesli chodzi o uczucia - ze mna tak jest np. |
|
| Powrót do góry |
|
|