A ja, z przyjemnością. Jestem zaaa...
Nie będę już wspominała o ergonomii czasu, choć to podstawowa zaleta. Myślę, że istotny jest fakt, iż każdy miałby możliwość wyboru trybu nauki, a właściwie tempa. Z doświadczenia wiem, że poziom przyswajania wiedzy jest różny. Jedni nie nadążają, inni umierają z nudów. A taki wirtualny projekt może te różnice dowolnie weryfikować.
Jeśli chodzi o atmosferę jaka towarzyszy standardowej nauce to jest to kwestia dyskusyjna. Znam ludzi, którzy bywają na zajęciach jedynie po to, by spotkać znajomych, wymienić kilka uwag i podreptać pod szkołą. Nie muszę wspominać jak bardzo ułatwiają (współ)pracę na wykładzie czy ćwiczeniach. Natomiast ci, do których skierowany byłby ten pomysł z niejednego pieca czerpali wiedzę i klimat mogliby tworzyć chociażby poprzez forum.
Wydaje mi się, że takie wirtual study idealnie trafiłoby do osób, które z wielu względów nie mogą zdecydować się na zwyczajne zajęcia. I tak byli by to ludzie, którzy już studiują bądź właśnie skończyli i zamierzają ruszyć do pracy, ci, którzy głęboko zakopali swoje indeksy, a może nawet młode mamy zmuszone do kilkumiesięcznej absencji.
3mam kciuki za tą koncepcję!
