Jestem ogromnym entuzjastą traktowania reklamy, oprócz zachowania rzecz jasna przejrzystych, racjonalnych kryteriów, bardzo szeroko. Żyjemy w advertising space, często nie uświadamiamy sobie, ze na nic przełączanie kanału tv podczas reklam itd. One są wszechobecne, ich ideologia wkracza wszędzie, włącznie z tzw. serwisami informacyjnymi. Tekstami, publicystyką, naszym stylem życia, hierarchią wartości.
Zaś co do Internetu, to niemal każda strona jest "tubą propagandową". Kazda firma ma zazwyczaj tzw. misję / filozofię działania (oczywiście szlachetną, jedyną w swoim rodzaju). Tzw. psychologia internetu powiada, że internauci, czując się komfortowo - anonimowo, eksperymentują z swoją tożsamością przybierają rozmaite efektowne / efekciarskie maski.
(Jest m. in. taka ciekawa rzecz niejakiego Gofmana "W teatrze życia codziennego", zaś o Internecie warto przeczytać "Psychologię Internetu" Wallace - trochę jej cytowałem w takim elaboracie
http://www.szkolareklamy.pl/sections-viewarticle-293.html
Strona internetowa jest z pewnością narzędziem marketingowym.
Sądzę, że baaaaaaardzi często można uznać dablju dablju dablju za formę promocji.