Byłbym wdzięczny za wyciszenie emocji

Istonie niektóre prośby mogą budzić odruchowy sprzeciw moralny

ba! święte oburzenie itp.
Ja także pochodzę z czasów, kiedy wymagania edukacyjne były na niesłychanie wysokim poziomie. Moje magisterium "kosztowało" mnie ok. półtora roku samodzielnej pracy nad gromadzeniem i analizowaniem materiałów, ale dało mi to bardzo wiele, w tym taką po prostu satysfakcję, że to i pierwsza w PL praca mgr o filmie reklamowym w telewizji polskiej, i w UJ napisana, obroniona, i długo jeszcze potem czytywana.
I pod kierunkiem najlepszego speca od mediów przygotowywana.
Niemniej jednak ideą tego forum jest niesienie pomocy edukacyjnej, że tak to ujmę.
Miło nam będzie, jeśli zwracający się o pomoc wykażą się pewną już zdobytą wiedzą, a także pewną wyobraźnią w sposobie formułowania pytań / próśb.
Z drugiej strony nic nie poradzimy na takie przypadki, kiedy ktoś zachowuje się arogancko, jest irytujący / - a. Proszę pamiętać, że to także i signum tempora.
I może bardzo pouczająca "lekcja socjologii" / szansa na ciekawe obserwacje kulturowe
Żyjemy w kraju, w którym od lat panuje niemal zdziczenie obyczajów: polityka, niektóre media, niektóre mocno propagowane style życia itp.
Czyż to nie miłościwie nam panujący Prezydent RP chyba jako pierwszy dał sygnał, że wyższe wykształcenia nie musi wiązać się z napisaniem i obroną pracy mgr? Mamy zatem ciągle aktualne powiedzenie wyższe prezydenckie. A plagiaty i poziom wykształcenia naszych posłów i posłanek?
Niedofinasowana edukacja, od lat prawie zastój w studiach doktoranckich, bowiem nie ma już na to środków. Niedouczenie pedagodzy z szkół różnych, kuriozalne reformy oświatowe, dziwaczne często podręczniki z gimnazjów i liceów, jakieś testy kompetencyjne itd. MEN i nasze kuratoria. Czy kto kiedy był tam? Przypominają skanseny PRL.
Nie miejmy tak wiele pretensji do tych ludzi młodych, często bardzo młodych. Sądzę, że im często brakuje dobrych wzorców wyniesionych ze szkoły. I to jest często, tak sądzę, prawdziwa przyczyna.