Branza reklamowa pelna jest obcojezycznego slownictwa glownie angielskiego. Pomyslalem ze jako ludzie branzy (juz albo w przyszlosci) mozemy sprobowac spolszczyc niektore terminy. W kontaktach z zagranicznikami niestety musimy znac miedzynarodowe terminy ale juz u nas poslugujmy sie miodkowa polszczyzna. Aby pobudzic Wasza wyobraznie kilka propozycji ktore znalazlem w sieci:
Banner – hasłonosz, kup-pole, reklapa, rekramka
Barter – bezbilon, bezgotka, bezgrosz, bezpłata, bezkasy, towaryszcz,
Billboard – megamurek, polobraz, plenerama, tynkofałsz
Cash and carry – grup-kup, hurtopust, szmaldorado
Copywriter – brzechwast, haślarz, popisarek, reklamator, sloganista,rymopicer, bzduropis i hasłokleta
Outdoor – aeropłachta, nadwórka, plenerama, populator
Public relation – lukrofirm, publiracja, publiwizeria, oczumydlenie, kit w tłum
Ranking – grzędnik, masometr, schodnik, popspis
Spot – emit, puszczek, reklan, reklaps,
Supermarket – obfitulec, samolbrzym, samozdziert, sklepogrom
Propozycje pochodza z konkursu Polityki "Spolszcz to sam"
_________________
www.sinar.posadzdrzewo.pl