Obejrzałem

Trzeba pochwalić tvp, że w ogóle wyemitowała taki materiał. Czekam teraz na reakcje parodiowanych partii i osób. Hihi opalony prezydent i jego świta mieli nawet takie same krawaty

Bliźniaki to wiadomo. Sepleniący Królikowski przypominał pewnego piekelnego pana mającego problem z literką "r".
W ogóle Grabowski świetnie zagrał. Bałem się, że będę miał problem z utożsamianiem go z Kiepskim, ale jakoś sobie poradziłem.
Cały spektakl bardzo dużo mówi o kondycji naszego społeczeństwa. Oglądając scenę końcową, mimo jako takiego patriotyzmu, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że na taki finisz sobie zasługujemy. Jako naród jesteśmy beznadziejni :/
Oczywiście spektakl ten nie zmieni mentalności wszystkich Polaków, ale należy mieć nadzieję, że skoro buntujemy się przeciwko otaczającej nas głupocie, zacofaniu i absurdowi - nie tyle nie zginiemy, co nie damy się wciągnąć w to błoto.