Bylem wlasnie ostatnio na "nikotynie". Niezly nie poweim. Meksykanska paranoja. Szczegolnie ciekawe niektore rozwiazania techniczne a konkretnie mam na mysli sytuacje gdzie rownoczesnie cos waznego dzieje sie na pierwszym planie ale tez i gdzies daleko w tyle. Wtedy akcja na chwile sie zatrymuje, wjezdza sobie prostokacik i tylko w jego obrebie jest ostrosc spokojnie zauwazamy sobie wazny detal i potem juz normalnosc. Dosc ciezko to opisac ale jesli ktos sobie to wyobrazil to git. No i ciekawa sytuacja z pania fryzjerka ktora nagle rzadna bogactwa odklada grzebyczek by grzebac w bebechach trupka (kobiety!)

. A pytanie mam takie - jakie jeszcze ciekawe filmy rodem z mexyku itp ogladaliscie?
_________________
http://krrap.ownlog.com/