Możesz rzucić tu okiem <a href="http://republika.pl/andman/ad_book.doc" target="_blank"> na taki esej</a> gdzie masz jeszcze kilka źródeł bibliograficznych. Ponadto polecam
Dorfles G., 1973: Reklama: retoryka a semantyka. Przeł. T. Jekiel, J. Wojnar, [w:] Człowiek zwielokrotniony. Warszawa.
Eco U., 1972: Kilka weryfikacji: komunikat reklamowy. Tłum. A. Weinsberg. [w:] Pejzaż semiotyczny. Warszawa.
Spitzer L., 1980: Amerykańska reklama jako sztuka popularna. Przeł. K. Biskupski, [w:J] Język i społeczeństwo, red. M. Głowiński. Warszawa.
(to stare teksty, ale rewelacyjne, stare ale jare, oldies but goldies
No i "Język na sprzedaż" Jerzego Bralczyka
O tym powstały prawdziwe opasłe tomy, ale z grubsza język reklamy kreuje świat doskonały, można go z mitami, bogami z Olimpu porównywać. Ponadto świat konsumpcji. To może najważniejsze.
Często wmawia nam problemy i podsuwa rozwiązania, zawsze takie same: kup produkt (jakiśtam), twój problem zniknie, a nawet sprawi, że staniesz się szczęśliwy / szczęśliwa.
Można i warto sięgnąć także do eseju Erici Jong, amerykańskiej feministki, która, w którymś z numerów Literatury na świecie napisała "Lęk przed lataniem" (mam nadzieję, że dobrze pamiętam).
Literatura jest bardzo bogata, prawdopodobnie najlepsze źródła są raczej w formie tradycyjnej, a nie w zasobach internetowych.