
Kształt szklanki wpływa na to, ile pijemy
Ilość nalewanego i wypijanego przez nas płynu może zależeć od złudzeń związanych z kształtem używanego naczynia - informuje "Journal of Consumer Research".
Zarówno nastolatki, dorośli, jak i zajmujący się zawodowo
nalewaniem barmani błędnie oceniają ilość nalanego do szklanki płynu. Nalewają więcej do niskich, szerokich szklanek, mniej do wysokich i wąskich i wydaje im się, że jest na odwrót. Badaniom nad tym doniosłym problemem poświęcił się Brian Wansink, profesor marketingu i żywienia z University of Illinois w Urbana-Champaign.
Od dawna wiadomo, że kształt może wpływać na postrzeganie
wymiarów. Trójkąty wydają się większe niż kwadraty, a obiekty położone poziomo pozornie mają mniejszą objętość niż pionowe.
Wansink zebrał trzy grupy ochotników - nastolatków, dorosłych i barmanów. 97 nastolatków (12-17 lat) obserwowano przy nalewaniu soku podczas śniadania na letnim obozie w New Hampshire. Był to obóz połączony z odchudzaniem, a zatem uczestnicy powinni bacznie
zwracać uwagę, ile jedzą i piją.
Losowo przydzielano szklanki niskie i szerokie lub wysokie i
smukłe. Okazało się, że do szerokich, niskich szklanek nalewano przeciętnie aż o 76,4 procenta więcej soku pomarańczowego niż do wysokich. Dziewczęta nalewały sobie mniej niż chłopcy, ale obie płcie w jednakowym stopniu ulegały optycznemu złudzeniu. Jednocześnie wszyscy badani uważali, że w niskich szklankach jest mniej soku. Ponieważ 97 procent badanych wypijało sok do końca, to, ile wypili zależało od kształtu szklanki.
Podobne doświadczenie na 89 dorosłych (średnia wieku 37 lat) wykazało że wprawdzie w mniejszym stopniu ulegają złudzeniom, ale i tak więcej (o 19,2 procenta) nalewają do niskich i szerokich szklanek. W większości wypadków dorośli sceptycznie reagowali na wiadomość, że w wyższej szklance jest mniej soku niż w niższej.
Barmani powinni być najbardziej odporni na złudzenia związane z nalewaniem, zwłaszcza że niekiedy wykorzystują ten efekt we własnym interesie. Eksperymentowi poddało się 45 barmanów z Filadelfii, którzy mieli nalać do szklanki półtorej uncji (około 42 gramów) płynu. Połowa otrzymała wysokie szklanki, pozostali niskie. Wszystkie szklanki miały pojemność 12 uncji. Jako płyny doświadczalne zastosowano rum, colę, whisky, wódkę i tonik. Mimo niewątpliwego doświadczenia, barmani nalewali do niższych szklanek
o 31,3 procenta więcej (jednak im większą mieli praktykę, tym mniejszy był błąd).
Badania mogą mieć znaczenie dla dietetyków (pijąc
wysokokaloryczne napoje z niskiej szklanki wypijamy ich więcej) jak również w przypadku nadużywania alkoholu i przedawkowania leków (niektóre lekarstwa dostępne bez recepty mogą być przedawkowane wskutek złudzenia).
(PAP)
|
|