
Kto jest przedsiębiorczy?
BUSINESSMAN MAGAZINE 2002-08-02
autor: Richard Hill
Autor jest brytyjskim pisarzem, konsultantem i wykładowcą, autorem takich
bestsellerów, jak "We Europeans" czy "Euromanagers & martians".
Zawsze uważałem Polaków za urodzonych przedsiębiorców. I choć czasem cel tej przedsiębiorczości bywał wątpliwy, zawsze inspirowała ona innych
Co sprawia, że ludzie stają się przedsiębiorczy? Mam wrażenie, że w przypadku Polski, a także kilku innych krajów, ważną rolę odegrała historia. Wydarzenia z najnowszych dziejów przyczyniły się bez wątpienia do rozwoju biznesowego ducha: gospodarka centralnie sterowana dusiła w ludziach inicjatywę, lecz jednocześnie zachęcała ich do poszukiwania innych dróg rozwoju.
Niedawno ukazało się kolejne wydanie cyklicznych badań the Global Entrepreneurship Monitor - GEM 2001. Autorzy badali przedsiębiorczość i inne narodowe cechy w 29 krajach, w tym Polsce, i starali się wyjaśnić sukcesy i porażki rozwoju nowych biznesów. W badaniach wzięło udział ponad 2000 osób z każdego państwa, a całość uzupełniono opiniami narodowych ekspertów i bogatą statystyką.
Głównym wskaźnikiem używanym w badaniach jest index TEA (the Total Entrepreneurial Activity), pokazujący odsetek dorosłych, którzy starają się założyć firmę, są właścicielami lub menedżerami w przedsiębiorstwie, nie starszym niż półtoraroczne. W tej europejskiej lidze Polska zajęła bardzo zaszczytne czwarte miejsce (TEA=10%), za Irlandią (12%), Węgrami (11,4%) i Włochami (10,2%).
Irlandczycy, po spóźnionym starcie w unijnej stawce, szybko nadrobili zaległości, pokazując determinację i entuzjazm w zakładaniu nowych biznesów, a także w wykorzystywaniu społecznych, gospodarczych i finansowych możliwości, jakie otworzyło przed nimi członkostwo w UE. Z kolei Węgrzy przedsiębiorczości uczyli się za czasów "komunizmu gulaszowego".
Najwięcej jednak oferują Włochy. W mojej książce "EuroManagers & Martians" w rozdziale poświęconym temu krajowi piszę, że "włoskim bogactwem są ludzkie umiejętności - praktyczne, intelektualne i przedsiębiorcze. Niestety, kolejne cechy - pracowitość i kreatywność przyciągające największą uwagę mediów, nie zawsze są wykorzystywane w sposób przynoszący chwałę".
Moim ulubionym przykładem inicjatywy, którą chyba dotychczas media się nie zainteresowały, jest mały warsztat ceramiczny w okolicy, w której sąsiednie gminy nakładają podobnie wysokie podatki, lecz rok podatkowy rozpoczyna się w różnych terminach. "Fabryczka" mieści się w przyczepie na kółkach i gdy zbliża się czas rozliczenia z fiskusem, jej właściciel przyczepia ją do traktora i przenosi się do sąsiedniej gminy...
Jeśli chodzi o bardziej produktywne formy włoskiej przedsiębiorczości, myślę, że wystarczy przytoczyć przykład małych i średnich firm z okolic Trevisio, na północ od Wenecji, których produkcja przewyższa wartość PKB Grecji! Tak jak mówi brytyjski pisarz John Mole w książce "Mind Your Manners": "Włoscy przedsiębiorcy posiadają doskonałą intuicję do znajdywania nowych możliwości rynkowych. Tamtejsze firmy świetnie wykorzystują czynnik niepewności i ryzyka".
W zestawieniu GEM 2001 za Polską znalazły się kraje skandynawskie - Finlandia (9,3%), Norwegia (8,7) i Dania (8,1), a Szwecja zajmuje dopiero 14 pozycję. Ten kraj zapewnia tak duże bezpieczeństwo socjalne, że mieszkańcy nie muszą podejmować ryzyka. Ponadto tamtejsza gospodarka zawsze opierała się na dużych firmach. Znajomy bankier ze Sztokholmu powiedział mi, że "Szwedzki przemysł przypomina tamtejsze lasy. Rosną w nim wielkie jodły, lecz nie ma podszycia".
Co więc sprawia, że ludzie stają się przedsiębiorczy? Wydaje się, że bogactwo w tym nie pomaga. Bodźcem może być brak alternatyw, czyli to, co badania GEM nazywają "potrzebą". Polscy rolnicy, którzy dostaną mniejsze dopłaty niż ich zachodni koledzy, mogą pójść tą drogą. Może przekonać ich argument, że bogatsze państwa w Europie, przy ich wydatkach na bezpieczeństwo społeczne i zasiłki dla bezrobotnych, cierpią na deficyt przedsiębiorczości. Na krótką metę bodźcem do rozwoju nowych biznesów są odpowiednie zdolności, doświadczenie i wykształcenie (choć zbyt formalna edukacja może być przeszkodą), a także brak strachu przed porażką. Z mojego osobistego doświadczenia wynika, że jeśli chodzi o to ostatnie, Włosi zasługują na najwyższą ocenę. Z Polakami mogłoby być podobnie.
Badania pokazują także, że jeżeli zwiększa się rola państwa w gospodarce, mniej osób chce otwierać nowe firmy. Jednakże rola państwa w promowania tego typu inicjatyw jest niezaprzeczalna. Cytując poprzednie badania GEM: "Promocja przedsiębiorczości i zwiększanie dynamiki gospodarczej kraju powinny być integralnym elementem wkładu rządów w poprawianie kondycji gospodarki". Amen.
|
|