Ksiądz Henryk Jankowski sprzedaje wino
Źródło: gazeta.pl

autor:Marek Sterlingow 20-12-2004


Prałat Jankowski pierwszy raz od miesięcy udzielił nam wywiadu. I od razu ubił dobry interes.

Poniedziałkowa decyzja prokuratora o umorzeniu śledztwa w sprawie molestowania seksualnego wprawiła prałata w doskonały nastrój. Jak sam przyznał, to dla niego ogromna ulga.

Teraz zamierza się zająć umeblowaniem i przebudową swojego apartamentu. - Trochę się tu bałagan zrobił w ostatnich miesiącach - mówił, pokazując ręką na swoje pokoje. - W szpitalu odpocząłem, nieco mnie podreperowali i mogę dalej pracować.

Prałat zamierza przede wszystkim na nowo ruszyć z przerwaną od jakiegoś czasu budową bursztynowego ołtarza.

- Mam pomysł, skąd wziąć pieniądze. Zdobędę je, sprzedając te cegiełki - opowiadał prałat.
Ręką sięgnął do stojącego obok sofy kartonu.
- O proszę bardzo. Monsignore: dobre australijskie wino czerwone. Z moim zdjęciem.
- Po ile ksiądz je sprzedaje?
- Jeszcze nie sprzedaję. Zacznę na św. Jana, 27 grudnia.
- Ja chętnie kupię już teraz.
- To co łaska. Żeby "Gazeta Wyborcza" dobrze pisała.
- 50 złotych wystarczy?
- Może być.




Artykuł pochodzi ze strony Szkola Reklamy, WSR
http://www.szkolareklamy.pl

Adres tego artykułu to:
http://www.szkolareklamy.pl/modules.php?name=Sections&op=viewarticle&artid=451