
Răzvan Ion - Ukryte tożsamości
Źródło: kwartalnik Fotografia; 13/2003
Autor: Dana Altman
Postacie z fotografii Răzvana Iona podróżują introspektywnie
w poszukiwaniu własnej tożsamości. W świecie, który bombarduje nas celowo ekscytującymi podnietami, gdzie cenne rozwiązania odnajdujemy w reklamach kolorowych magazynów, a nasze życie osobiste sprowadza się do rozwiązywania krzyżówek i odgrzewanych uczuć, jego nowe prace przewartościowują wagę świadomego, indywidualnego poszukiwania tożsamości.
Jaźń i tożsamość to podstawowe, choć ulotne pojęcia w psychologii. Podsumowując można powiedzieć, że jaźń jest zorganizowanym i interaktywnym systemem myśli, uczuć i pobudek, które charakteryzują jednostkę. Pojęcie tożsamości artystycznej jest bardziej kontrowersyjne niż tożsamość jednostki, ponieważ żyjemy w świecie ciągłego postępu i zmian spowodowanych rozwojem technologii. Artyści często postrzegają swoje dzieła jako wolną projekcję osobistych uczuć, lecz muszą kształtować swój styl rywalizując z innymi, obsesyjnie dążąc do oryginalności. Siła tej oryginalności jest intensywnie wyjaławiana zalewem reklam, zdjęć mody i innych bodźców. Niedawno styl i dane osobowe stały się pakietami informacji ważnymi przez krótki, ograniczony okres czasu, nagle wykorzystywanymi, a następnie usuwanymi z przeładowanego systemu. Podział uzależniony od płci w tekście, sztukach wizualnych oraz w muzyce nie jest już tak rażący, ponieważ wszystko wyrażane jest w ten sam cyfrowy sposób; może być przetwarzane, zestawiane, prezentowane na tym samym ekranie, drukowane na tej samej drukarce i dostępne poprzez wszechobecny software. Renesansowy paradygmat postrzegania malarstwa jako otwartość na unikalną perspektywę artysty, aby być dostrzeganym przez odbiorcę sztuki, często stwarza ekwiwalent tożsamości z artystyczną wizją. Pewność stałego punktu widzenia, jakkolwiek radykalna bądź dziwaczna, zapewnia publiczność o tym, iż odgrywa ona znaczącą rolę i może zaakceptować, bądź odrzucić artystyczny punkt widzenia. Jako, że artyści rozwijają strategie, które negują równoważność osobistej wizji z artystyczną tożsamością, spójność percepcji publiczności jest również podważona. Artysta i odbiorca nie są już początkiem i końcem, stali się jedynie punktami zwrotnymi w złożonym przepływie informacji. Celowo lub nie, artyści zmierzają do kryzysu centralnej jaźni jako modelu tożsamości, a kryzys rozciąga się również na odbiorców sztuki.
Taka sytuacja jest jeszcze bardziej złożona w przypadku artystów wschodnioeuropejskich – rozwijają się oni w świecie niepewności, poddanym procesowi przebudowy z nieprzewidywalną polityczną i ekonomiczną przyszłością. Zmiany ostatniej dekady są oczywiste: dostęp do informacji, jak również dążenie do integracji z globalnymi wartościami, to tylko niektóre z czynników wpływających na artystyczną twórczość. Nagle artysta wystawiony jest na działanie nowych bodźców należących do konsumpcyjnej cywilizacji i kulturowej globalizacji. W takich okolicznościach kształtowanie lub zachowywanie tożsamości nabrało szczególnej wagi. W świecie fizycznym istnieje nieodłączna jedność jaźni, ponieważ cielesność zapewnia jasną definicję tożsamości. Jaźń może być złożona i zmienna, lecz ciało oferuje stabilność, jak twierdzi Sartre w „L’Etre et le néant”. Świat sztuki jest inny, informacja rozpowszechnia się błyskawicznie, a stabilność ciała nie stanowi żadnej gwarancji. Kiedy formą sztuki jest fotografia, gałąź poszukująca swojej tożsamości pośród tradycyjnych form, problem staje się jeszcze poważniejszy.
Răzvan Ion jest naocznym świadkiem tego systemu poddanego ciągłej ewolucji, a jego fotografie ukazują nowy model tożsamości, najwyraźniej bardzo kruchy, choć chwilami szokująco mocny, z zatartymi granicami i postaciami, z którymi wszyscy możemy się utożsamiać. Niedopowiedziane lub wycięte sylwetki, czasem ukryte pod maskami, które pozwalają na wyrażanie prawdziwej opinii w języku ciała, zaludniają jego wszechświat. Czasami jakąś postać dostrzegamy w lustrze, a wszechświat zamyka się w swej sterylności rządzonej przez inny zestaw zasad. Lustro nie jest już symbolem otwartości, a jedynie sposobem potwierdzenia kruchego poczucia przynależności do materialnego świata i nostalgii za utożsamianiem z modelem, który już nie istnieje, a który dawałby poczucie stabilności. Jego postacie zachowują pozory normalności, lecz manekiny z pustymi spojrzeniami, przypominające ideały starożytnego piękna i harmonii, zdają się temu zaprzeczać. Krajobraz nie jest już krajobrazem, jest zaludniony przez relikty cywilizacji, szczątki ludzkości, porzucone przedmioty mogące należeć do każdego. Obrazy są fragmentami złożonych labiryntów i układanek, które muszą być poskładane w całość przez wyśledzenie wewnętrznej logiki, rządzącej przypadkowymi skojarzeniami natrętnie przymusowych działań. Poza jasno zdefiniowaną tożsamością, sposobem na odzyskanie pierwotnej harmonii są rytuały mające uchwycić wszechświat wyślizgujący się każdej próbie pojęcia jego prawdziwego znaczenia.
Răzvan Ion stale poszukuje ukrytego „ja”, tożsamości zagrożonej przez świat gotowych symboli. Jego fotografie stanowią fragmenty bardzo lirycznej, smutnej rzeczywistości, stawiają dramatyczne pytania o rolę artysty w świecie, gdzie konwencja stanowi regułę, a prawda jest tylko pustą słownikową definicją. W świecie, który usiłuje funkcjonować przy pomocy natrętnych rytuałów mających zastąpić klarowność. Ciągła gra pomiędzy klarownością a niejasnością silnie akcentuje konceptualną strukturę jego fotografii. Rezultatem jest zakłócone piękno prześladujące widza pytaniami bez odpowiedzi. Jego nowe prace śledzą historię wewnętrznej introspekcji, narracji, w której głównym bohaterem jest artysta poszukujący swej nowozdefiniowanej osobistej tożsamości. Tożsamość ta musi być odkrywana krok po kroku poprzez odrzucanie zbędnych szczegółów i poszukiwanie autentyczności. Mnogie artystyczne tożsamości ujawniające codzienne doświadczenia są niewidocznymi fragmentami układanki, pomagającymi rozszyfrować ten złożony i wielowarstwowy wszechświat. Bardzo wyraźnie zostało nam powiedziane, że nie żyjemy już w świecie harmonii, a sztuka musi odzwierciedlać tę grę sprzeczności, niepewności i poszukiwania, aby pozostać ważną.
tłumaczenie Maja Hrehorowicz
Dana Altman, redaktor magazynu artphoto, niezależny kurator oraz asystentka w Westwood Gallery w Nowym Jorku. Mieszka i pracuje w Nowym Jorku.
Răzvan Ion, wydawca i założyciel pisma artystycznego artphoto (Bukareszt). Zajmuje się krytyką i działaniami w obszarze sztuk wizualnych. Jego prace wystawiane były w m.in.: Amsterdamie, Wiedniu, Berlinie, Paryżu, Nowym Jorku, Belgradzie i Bukareszcie. W USA reprezentowany przez Westwood Gallery (Nowy Jork), a w Europie przez SPACE Gallery (Bukareszt).
|
|