Karty na stół - czyli płatności w inernecie
Źródło: www.e-marketing.pl
Opracowanie: Jacek Karolak

Rok 2000 okazał się szczególnie brutalny dla sklepów internetowych, które do dziś nie mogą poszczycić się zyskami i cały czas czekają na rozwój rynku, a o wysokości obrotów w tej chwili raczej milczą jak zaklęte. Jednym z powodów jest z pewnością brak wiarygodnych i łatwych w obsłudze metod płatności. Czy w Internecie można zapłacić szybko i bezpiecznie? Jakie w ogóle metody płatności mamy do dyspozycji?

E-gospodarka jest dosyć specyficzna. Wykształciła nowe modele prowadzenia biznesu, nowe metody działań marketingowych, nowe kanały dystrybucji. Z jednym jednak nadal nie może sobie poradzić - cały czas nie ma popularnych systemów płatności (w szczególności do regulowania tzw. mikropłatności) na miarę tej gospodarki. O ile w przypadku transakcji typu business-to-business płatności, mogą być i są realizowane najczęściej poprzez przelewy bankowe, to w przypadku transakcji konsumenckich, charakteryzujących się najczęściej niskimi wartościami, taki system jest nie do przyjęcia ze względu na jego pracochłonność. Konieczność wykonania przelewu bankowego w celu kupienia książki czy płyty CD powoduje, że zakupy przez Internet stają się bardziej uciążliwe, niż spacer do księgarni i stanie w kolejce. Stąd też sklepy internetowe wdrażają różne systemy płatności, zaś odrębne firmy tworzą i starają się popularyzować coraz nowsze metody płacenia w Sieci. Nic dziwnego - zwycięski system ma szansę opanować rynek wart biliony dolarów rocznie, a pobieranie niewielkiej prowizji od każdej transakcji oznacza wówczas krociowe zyski.

Analizując dostępne w tej chwili metody regulowania mikropłatności online, należy stwierdzić, że żadna nie spełnia, niestety, wszystkich warunków, które gwarantowałyby im sukces.

Jakie to są cechy?

1. powszechność

System musi być obecny we wszystkich liczących się sklepach internetowych. Tylko w ten sposób można zdobyć zaufanie użytkownika, który w przypadku ryzykowania własnych pieniędzy woli raczej zapłacić prowizję za stosowanie znanego sobie rozwiązania, niż próbować nieznanych mu metod płatności za darmo. Zwłaszcza, że zastosowanie nowego rozwiązania zabiera często czas na zarejestrowanie się w systemie, czy nauczenie się jego obsługi.

2. dostępność dla użytkowników

System powinien pozwalać na regulowanie płatności wszystkich użytkowników - nie dyskryminując ich w żaden sposób. Stąd też w Polsce nie zyskał tej cechy system płatności kartą kredytową, powszechny w krajach rozwiniętych - nasycenie naszego rynku kartami nie jest jeszcze wysokie, zaś wymagania banków powodują, że młodsza część społeczeństwa stanowiąca dużą grupę in-ternautów o prawdziwej karcie kredytowej może na razie jedynie pomarzyć, zaś inne karty nie są (na razie) akceptowane w sklepach online.

3. łatwość obsługi przez użytkownika

System płatności powinien być jak najłatwiejszy w obsłudze dla klienta sklepu. Gubiąc się w formularzach i fachowej terminologii, klient sklepu internetowego może zrezygnować z zakupu, gdyż będzie się bał podania niewłaściwej dyspozycji i, co za tym idzie, utraty pieniędzy.

4. łatwość zastosowania w sklepie

Dobry system płatności powinien umożliwiać zastosowanie go w każdym sklepie, nawet stworzonym przez małą firmę. Skomplikowane systemy, wymagające głębokiej ingerencji w technologię stosowaną w sklepie internetowym, nadają się jedynie dla dużych firm, które dysponują czasem i środkami na wprowadzenie odpowiednich modyfikacji. Po wprowadzeniu systemu do sklepu, powinien on być jak najbardziej bezobsługowy, aby nie angażować pracowników w dodatkowe działania operacyjne związane z płatnościami.

5. bezpieczeństwo

Bezpieczeństwo pod względem technologicznym i organizacyjnym, to oczywista cecha. Jednakże jeszcze ważniejsze jest stworzenie wrażenia bezpieczeństwa dla użytkownika. Stąd też system niedoskonały technologicznie, w którym zdarzały się liczne małe "przecieki" może być postrzegany jako bezpieczniejszy, niż system bliski technicznej doskonałości, do którego dokonano spektakularnego włamania.

6. marka

Powszechność systemu nie gwarantuje jego znajomości. Dopiero dobrze wypromowana marka o wizerunku systemu bezpiecznego pomaga osiągnąć sukces. Dobrym przykładem są właśnie powszechne, lecz mało rozpoznawalne systemy płatności kartą kredytową online. W zasadzie jest to w większości wypadków taki sam system, jednak występuje pod tak różnymi markami, że dokonując zakupów w wielu sklepach internetowych na świecie klient spotyka się za każdym razem z innym znakiem firmowym. Co zatem robią firmy autoryzujące karty kredytowe? Posiłkują się dodatkowymi, zewnętrznymi markami, np. instytucji, które udzieliły im certyfikatów bezpieczeństwa, co powoduje najczęściej zupełne zagubienie się użytkownika w certyfikatach, zapewnieniach o bezpieczeństwie, normach itp.

Jak już zaznaczyłem, idealny system nie istnieje, a te obecnie działające są na razie dalekie od doskonałości. Nie oznacza to, że system idealny musi powstać i być jedynym wiodącym w elektronicznym handlu (w końcu w realnym świecie też płacimy różnymi metodami). Na rynku jest jeszcze luka, albo na wprowadzenie usprawnień do istniejących systemów, albo na system zupełnie nowy.

Jak zatem można rozliczać mikropłatności w Internecie w tej chwili i jak te systemy wyglądają od strony klientów sklepów? Poniżej opiszę podstawowe grupy takich systemów, które już działają na świecie. Ten krótki przegląd nie wyczerpuje oczywiście tematu - rozwiązań jest bardzo wiele i ciągle powstają nowe, stąd też przedstawiam jedynie te bardziej znane. W Polsce w tej chwili spotkać się można jedynie z płatnościami metodami klasycznymi oraz kartami kredytowymi.

Płatność metodami klasycznymi

Za zakupy w internecie płacić możemy po prostu używając systemów już istniejących - od gotówki po czeki i przelewy. Jak już jednak, wspomniałem, dokonywanie transakcji w ten sposób jest czasochłonne. Na całe szczęście dla e-commerce w Polsce mamy jeszcze możliwość płatności przy odbiorze - na poczcie czy w firmie kurierskiej.

Zalety systemu:

systemy znane klientom,
prostota obsługi dla użytkownika (przy odbiorze wymagana jedynie zapłata i podpis),
dostępność (praktycznie każdy klient w Polsce, a czasem i na świecie może skorzystać z tego systemu),
bezpieczeństwo (żadne dane finansowe ani pieniądze nie są przekazywane poza kontrolą klienta, a opłata następuje przy fizycznym odbiorze produktu),
zgodność systemu z ustawą o sprzedaży wysyłkowej w Polsce (zastrzeżenie, że sklep nie może pobrać należności przed wysłaniem towaru),
niska pracochłonność wdrożenia dla sklepu internetowego (list przewozowy dla firmy kurierskiej lub formularz dla poczty tak czy tak musi zostać wypełniony i dodanie w nim opcji pobrania gotówkowego to kwestia niewielkich zmian).

Wady systemu:

kłopotliwy w przypadku większych płatności (konieczność posiadanie gotówki przez klientów),
uniemożliwia robienie prezentów w sklepach online (sytuacja, gdy zamawiający płaci za towar, który odbiera kto inny),
ryzyko nieodebrania towaru i, co za tym idzie nieotrzymania płatności przez sklep (w takiej sytuacji sklep ponosi dodatkowo koszty zwrotu przesyłki),
opłaty za pobranie ze strony firm kurierskich i poczty (w przypadku tanich dóbr o niskiej marży może ją mocno zmniejszyć - w Polsce opłata za pobranie w firmach kurierskich wynosi z reguły kilka złotych),
niemożliwy do zastosowania przy zakupie dóbr wirtualnych (np. ściągnięcie oprogramowania ze strony czy opłata za dostęp do informacji w Internecie).

W przypadku większych sum klient może w niektórych sklepach dokonać płatności czekiem lub przelewem. Tu jednak pojawia się kłopot - kopia i/lub oryginał dokumentu potwierdzające-go płatność musi być wysłany do sklepu pocztą lub faxem, aby sklep mógł dokonać wysyłki. Wymaga to nieco pracy od klienta (wizyta w banku lub wypisanie czeku) oraz naraża go na koszty (wysłanie listu lub faxu) i opóźnia wysyłkę (sklep czeka z wysyłką towaru od złożenia zamówienia do otrzymania kopii dokumentów). Dlatego też sposób ten nie jest popularny i z całą pewnością szybko zniknie z rynku jako produkt okresu przejściowego.

Skoro jednak można płacić przelewem bankowym, wysyłając jego kopię, to czemu nie zrobić tego w wersji wirtualnej? Coraz więcej osób zakłada konta w e-bankach, umożliwiających całościowe zarządzanie kontem przez Internet, więc i sklepy internetowe pozwalają na dokonanie szybkiej płatności przelewem wirtualnym. A usługi banków wirtualnych są dla klienta wygodne i bezpieczne. Cóż, przelew elektroniczny byłby może atrakcyjną metodą płatności, gdyby nie fakt, że nawet w krajach wysoko rozwiniętych klientów używających systemów bankowości elektronicznej jest zdecydowana mniejszość, zaś w Polsce jest to jak na razie margines rynku kont osobistych. Stąd też w najbliższym czasie raczej nie należy liczyć na popularyzację płatności tą metodą.

Karty płatnicze

To chyba najpowszechniejszy sposób regulowania mikropłatności bezgotówkowo przez Internet. Płatność kartą przebiega w prosty sposób: użytkownik podaje w formularzu online dane karty, które wraz z sumą zamówienia przesyłane się do centrum autoryzacyjnego (w przypadku nowoczesnych systemów sklep internetowy jest w tej procedurze pomijany, aby dane nie dostały się w niepowołane ręce). Centrum autoryzacyjne sprawdza, czy karta istnieje, czy zgadzają się jej dane, czy nie jest zablokowana oraz czy można za jej pomocą dokonać transakcji na podaną kwotę. Następnie wynik autoryzacji (pozytywny lub negatywny) wysyłany jest z powrotem do sklepu, który w zależności od tego wyświetla klientowi właściwy komunikat. W przypadku pozytywnego wyniku autoryzacji sklep może albo obciążyć od razu konto karty kredytowej na sumę zamówienia, albo zrobić to z opóźnieniem (np. w momencie fizycznego wysłania towaru).

Do niedawna standardem było zbieranie danych o wszystkich transakcjach do jednego pliku, który sklep wysyłał np. raz na dobę do centrum autoryzacyjnego i również raz na dobę otrzymywał wyniki autoryzacji. W tej chwili jednak we wszystkich liczących się systemach autoryzacja i obciążenie konta karty w czasie rzeczywistym i zajmują kilka-kilkanaście sekund.

Zalety systemu:

rozliczenie bezgotówkowe,
prostota obsługi dla klienta (jedynie podanie danych karty),
powszechność (system znany i stosowany w większości sklepów na całym świecie),
bezpieczeństwo (w przypadku sprawdzonych i nowoczesnych systemów),
prostota obsługi przez sklep (po wdrożeniu system jest praktycznie bezobsługowy),
zgodność z ustawą o sprzedaży wysyłkowej w Polsce (jeżeli konto karty jest obciążane w momencie wysyłki towaru),
zwolnienie sklepu z odpowiedzialności za bezpieczeństwo (w przypadku systemów przekazujących dane karty bezpośrednio do centrum autoryzacyjnego sklep nie ma ani przez chwilę danych karty, więc nie musi się obawiać włamań).

Wady systemu:

ograniczona dostępność (w tej chwili z tego systemu mogą korzystać tylko użytkownicy kart tzw. "wypukłych", chociaż trwają prace nad możliwością autoryzacji także kart płaskich, m.in. w popularnych systemach Visa Electron i Maestro),
problem ze zdobyciem zaufania klienta (w każdym większym kraju działa co najmniej kilka firm oferujących autoryzację online i trudno jest klientom weryfikować ich wiarygodność),
pracochłonność wdrożenia (włączenie systemu do sklepu wymaga sporych nakładów pracy od strony technologicznej),
wysokie koszty realizacji płatności (w Polsce prowizja od transakcji kartą pobierana przez centra autoryzacji to kilka procent, co w przypadku towarów o niskich marżach może uczynić sprzedaż nieopłacalną; być może dzięki konkurencji na rynku te opłaty znacząco spadną - oprócz PolCardu system taki oferuje w tej chwili w Polsce eCard, wejście na rynek polski zapowiada też firma Europay),

Płatność kartami jest jak na razie jedynym powszechnym systemem, stąd też można przypuszczać, że dominujący w przyszłości system też będzie się opierał na tej zasadzie, zostanie tylko unowocześniony. Pierwsza zmiana, którą zapowiadają organizacje płatnicze, to wspomniane już akceptowanie kart "płaskich", czyli takich, które wymagają sprawdzenia na bieżąco stanu konta. Znacznie poszerzy to liczbę klientów, którzy będą płacić kartą (takich kart jest w Polsce, według danych PolCardu 75%), a poza tym zwiększy bezpieczeństwo transakcji - nawet po kradzieży numeru karty złodziej nie będzie mógł wydać więcej, niż jest na koncie (co może się zdarzyć w przypadku kart kredytowych). Jednocześnie rosnące nasycenie rynku kartami spowoduje, że będzie to faktycznie system dla każdego. Jak na razie jednak problemem pozostaje bezpieczeństwo. Należy tu podkreślić, że nie chodzi tylko o bezpieczeństwo technologiczne, gdyż pod tym względem jest to już system bardzo dobry, ale o poczucie bezpieczeństwa klientów, przesyłających numer karty do bliżej nieznanej im firmy (np. rzadko który klient potrafi zorientować się w porę, czy sklep faktycznie przesyła dane karty do centrum autoryzacji, czy zatrzymuje je dla siebie).

Z tego powodu dla osób nieufnych, jeśli chodzi o bezpieczeństwo systemów kart płatniczych, powstały karty wirtualne. To rozwiązanie stworzone specjalnie na potrzeby e-commerce. Karta wirtualna to odpowiednik normalnej karty płatniczej, tyle tylko, że płaci się nią jedynie w sklepach internetowych oraz przy zamówieniach telefonicznych i pocztowych - czyli tylko w miejscach, gdzie nie ma konieczności okazywania fizycznej karty plastikowej. Stąd też karta wirtualna nie musi być wydawana w postaci fizycznej - wystarczy klientowi przesłać numer i kod karty. Karta wirtualna jest zawsze autoryzowana (w przypadku zwykłych kart autoryzacja, czyli sprawdzenie karty nie odbywa się w przypadku niskich sum) - jest to więc bezpieczniejsze dla sklepu. W Polsce obsługę kart wirtualnych oferuje centrum autoryzacyjne PolCard, zaś dla zwiększenia bezpieczeństwa użytkownika możliwe jest także przesyłanie potwierdzenia transakcji e-mailem lub przez SMS, co pozwoli na bieżąco kontrolować, czy ktoś nie używa naszego numeru karty. Niestety, na razie trzeba poczekać, aż kartę tą zaoferują klientom największe banki (w tej chwili oferuję ją tylko Invest-Bank).

Jednak prawdziwą sensacją na rynku kart może się okazać rozwiązanie CardLock proponowane przez firmę Transale. Firma ta planuje wprowadzenie w ciągu najbliższych kilku miesięcy rozwiązania, dzięki któremu karty płatnicze można będzie "włączać" i "wyłączać". Oznacza to, że karta jest bezużyteczna, dopóki nie zostanie "włączona" przez właściciela (do tego czasu niemożliwa jest autoryzacja płatności). Zatem nawet jeśli numer karty dostanie się w niepowołane ręce, nie musimy się obawiać, że ktoś przez noc dokona na nasze konto jakichkolwiek transakcji. Zakupy za pomocą karty z systemem zabezpieczeń Transale są proste:

Najpierw klient włącza kartę, podając odpowiedni kod na specjalnej stronie WWW (rozwiązanie wygodne w przypadku zakupów online), lub wysyłając odpowiedni kod przez telefon komórkowy (w przypadku zakupów w normalnym sklepie). Następnie dokonuje zakupów, a potem wyłącza kartę (znów poprzez witrynę WWW lub telefon). W ten sposób karta kredytowa jest wrażliwa na ataki złodziei numerów kart nie przez 24 godziny na dobę jak dotychczas, lecz tylko przez kilkanaście sekund do kilku minut w ciągu dnia (zależnie od częstości i długości trwania transakcji). System wymaga więc nieco większej aktywności użytkownika, lecz poczucie pełnego bezpieczeństwa powinno to z nawiązką rekompensować. Najważniejszą zaletą systemu firmy Transale jest jego "przezroczystość" - sklepy internetowe nie muszą dokonywać żadnych zmian, aby akceptować karty zabezpieczone w ten sposób (z ich punktu widzenia są to nadal zwykłe karty VISA czy Mastercard), a jedynymi fimami, które muszą podjąć jakiekolwiek działania i dostosować swoją technologię są banki - a tym akurat mocno zależy na bezpieczeństwie. Zresztą zabezpieczenie karty w systemie Transale nie wymaga nawet wysyłania klientowi nowej karty - wystarczy udostępnić mu możliwość włączania i wyłączania kart dotychczas wydanych.

PŁatność e-mailem (PayPal, BillPoint, Yahoo! PayDirect)

Systemem, który w USA stał się popularny dzięki aukcjom internetowym jest płatność poprzez e-mail. Ta metoda rozpowszechniła się tam, gdzie konieczne było rozwiązanie kwestii przekazywania pieniędzy między osobami fizycznymi. W największej aukcji - eBay - użytkownicy mogą w tej chwili używać dwóch systemów tego typu: PayPal lub BillPoint (na co dzień w kilku milionach aukcji można płacić tą metodą), zaś portal Yahoo! stworzył na swoje potrzeby podobny system - Yahoo! PayDirect. Oczywiście określenie "płatność przez e-mail" nie oddaje sedna zasad działania systemu, gdyż przez e-mail użytkownik wydaje jedynie polecenie wysłania pieniędzy. Jak więc dokładnie działa płatność e-mailem? Aby przystąpić do systemu, użytkownik wypełnia formularz, podając swój numer konta lub karty kredytowej. Możliwość zapłacenia innej osobie pojawia się w momencie, gdy użytkownik na konto firmy prowadzącej system takich płatności przeleje określoną sumę (w każdym systemie są określone minimalne wpłaty). Następnie, gdy tylko użytkownik chce przekazać komuś pieniądze, podaje systemowi e-mail tej osoby. System automatycznie wysyła informację do odbiorcy, że czekają dla niej pieniądze. Jeśli odbiorca ma już swoje konto w tym systemie płatności, to podaje swój numer identyfikacyjny i może otrzymać pieniądze przelewem na własne konto bankowe lub kartę kredytową. W przeciwnym wypadku czeka go najpierw zarejestrowanie się w systemie. Jak widać, obsługa jest dość prosta i wymaga podania danych dotyczących konta czy karty tylko raz, co zwiększa bezpieczeństwo.

Zalety systemu:

rozliczenia bezgotówkowe,
bezpieczeństwo (klient nie podaje przy każdej transakcji swoich danych finansowych, sam też określa sumę, jaka jest do dyspozycji na jego koncie w systemie),
efekt kuli śnieżnej czyli tzw. viral marketing - każdy uczestnik dokonujący transakcji tą metodą przyciąga do systemu nowych (obie strony transakcji muszą być użytkownikami tego samego systemu),
dostępność systemu dla każdego użytkownika (wystarczy posiadać konto lub kartę, niektóre systemy umożliwiają już wysyłkę w ten sposób pieniędzy do dowolnego kraju na świecie).

Wady systemu:

konieczność rejestracji użytkownika w systemie (aby płacić e-mailem obie strony transakcji muszą wypełnić formularze), konieczność przystąpienia sklepów do systemu, koszty obsługi systemu (firma pośrednicząca, która obsługuje system pobiera opłaty, np. w PayPal opłata dla użytkowników biznesowych wynosi 2,2% wartości transakcji + 30 centów). Jak na razie w Polsce system oparty na tych założeniach oferowała kilka miesięcy temu jedna z firm internetowych, jednak zniknął on z oferty, prawdopodobnie z braku chętnych. Ciekawym rozwiązaniem opartym na tym modelu zasadzie jest Flooz, czyli możliwość przekazywania odpowiednika bonów towarowych online. Schemat działania jest prosty: przystępujemy do systemu Flooz i wpłacamy na konto firmy obsługującej system określoną kwotę. Następnie określamy, komu chcemy dać prezent i za jaką sumę, a system informuje ją o tym fakcie poprzez e-mail. Kupując w sklepach akceptujących te wirtualne bony towarowe, obdarowany podaje jedynie przyznany mu numer i płatność zostaje ściągnięta z naszego konta we Flooz. W tej chwili ponad 60 dużych sklepów online akceptuje Flooz, więc wybór towarów jest już dosyć spory. Jest to dosyć ciekawe rozwiązanie pozwalające bezpiecznie kupić komuś prezent lub np. wręczyć łatwo bony towarowe pracownikom.

Smart Cards

Smart Cards, czyli karty z wbudowanym mikroprocesorem są już wykorzystywane dosyć szeroko - w telefonii komórkowej, programach lojalnościowych, czy jako dokumenty tożsamości. Wkrótce będą też odgrywać ważną rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa transakcji, ponieważ dzięki takiej technologii można urzeczywistnić ideę wirtualnego portfela. Wirtualny portfel to karta, na której są zapisane informacje o znajdujących się na niej środkach finansowych. Płacąc wirtualnym portfelem, możemy wydać jedynie tyle pieniędzy, ile wcześniej na tej karcie umieściliśmy. Pieniądze umieszcza się w wirtualnym portfelu za pomocą doładowania go np. w bankomacie, czy w oddziale banku. W tej chwili wirtualne portfele nie są jeszcze rozpowszechnione, a jednym z podstawowych problemów jest fakt, że każdy punkt sprzedaży musi być wyposażony w specjalny czytnik "odejmujący" pieniądze z karty w momencie zakupu. W przypadku sprzedaży online oznacza to, że taki czytnik musiałby być podłączony do komputera użytkownika. Z oczywistych względów ograniczenia te odsuwają moment rozpowszechnienia się systemu w dosyć odległą przyszłość.

Zalety systemu:

rozliczenia bezgotówkowe,
bezpieczeństwo (użytkownik decyduje, jaka suma jest dostępna na karcie, czyli jaką sumę ryzykuje w razie kradzieży karty),
szeroka dostępność dla użytkowników (wirtualny portfel jest łatwo dostępny dla każdego, gdyż nie wymaga zdolności kredytowej).

Wady systemu:

konieczność instalacji czytnika kart mikroprocesorowych po stronie klienta (najprostsze urządzenia tego typu mają być wkrótce wbudowywane w nowe typy komputerów, lecz ich koszt wynosi jak na razie kilkadziesiąt dolarów), przywiązanie użytkownika do miejsc zawierania transakcji (przy niskim nasyceniu rynku czytnikami nie z każdego komputera będzie można dokonać zakupu online). Płatność przez telefon komórkowy

Rosnące nasycenie rozwiniętych społeczeństw urządzeniami do komunikacji mobilnej spowodowało, iż urządzenia te pełnią coraz więcej funkcji. W tej chwili wiele firm planuje możliwość realizacji płatności przez telefon komórkowy. System taki działa w prosty sposób - zamawiając cokolwiek (nie tylko w Internecie), dostajemy na nasz numer telefonu informację o szczegółach transakcji. Jeśli zgadzamy się jej dokonać, odsyłamy potwierdzenie (wraz z kodem PIN) i suma jest ściągana z naszego rachunku bankowego lub też doliczana do rachunku za telefon. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w ciągu najbliższych miesięcy taki system pojawi się także w Polsce. Zdecydowaną zaletą systemu jest bezpieczeństwo - transakcja musi być potwierdzona z konkretnego telefonu, więc możliwości podszywania się oszusta pod użytkownika są znikome (konieczna jest kradzież telefonu oraz kodów PIN). Aby jednak taki system zaczął działać, muszą zostać zawarte porozumienia między bankami a operatorami sieci komórkowych i producentami sprzętu.

Zalety systemu:

bezpieczeństwo (bardzo jednoznaczna identyfikacja klienta uniemożliwiająca podszywanie się oszustom),
łatwość obsługi przez klienta (wymagane jedynie odesłanie prostego komunikatu pozytywnego lub negatywnego).

Wady systemu:

ograniczony dostęp (tylko dla posiadaczy telefonów komórkowych, co np. w Polsce dość mocno zawęża grupę docelową),
konieczność przystąpienia sklepów do systemu,
konieczność przystąpienia operatorów sieci do systemu (jeśli powstaną systemy alternatywne, może to ograniczyć dostępność tej metody, gdyż każdy sklep musiałby akceptować różne systemy tego typu; nie wiadomo też, czy telefonem działającym w polskiej sieci będzie można płacić w innym kraju),
koszty po stronie klienta (konieczność zakupu odpowiedniego telefonu oraz koszty wysyłania informacji potwierdzających transakcję).

Przyszłość płatności

Planując przychody z działalności w Internecie, należy niewątpliwie zastanowić się nad rozwiązaniem pobierania płatności i wybrać co najmniej jeden z zaprezentowanych systemów. Jednakże Polska rzeczywistość rynkowa ogranicza tak naprawdę wybór do płatności przy odbiorze oraz płatności kartą. A co w przyszłości? Spodziewać możemy się zapewne kilku ważnych zmian na rynku płatności internetowych - raczej będzie to jednak ewolucja, niż rewolucja.

Z pewnością społeczeństwo polskie będzie w coraz większym stopniu używać kart kredytowych. Ten fakt w połączeniu z możliwością płacenia w internecie kartami "płaskimi" spowoduje intensywny wzrost rynku płatności kartą. Dodatkowo, pojawią się zabezpieczenia kart, dzięki czemu wzrośnie zaufanie do tego typu rozwiązań (czy będzie to system Transale, czy inny, dopiero opracowywany, czas pokaże). Płatności e-mailem, jeśli nawet pojawią się na rynku polskim, raczej będą w użyciu jedynie na platformach kojarzących osoby fizyczne - na aukcjach i systemach ogłoszeniowych. A płatność przez komórkę, palmtop, czy wirtualny portfel? Cóż, w naszym kraju to zapewne kwestia co najmniej kilku lat, zanim taki system będzie się mógł rozpowszechnić, aczkolwiek należy być przygotowanym, że płatności w ten sposób będą atrakcyjne, gdyż można je stosować nie tylko w Internecie. Nie należy za to spodziewać się rozwoju, nie opisanego w artykule, systemu wirtualnej gotówki, czyli pieniędzy przechowywanych w pamięci komputera - ryzyko utraty w przypadku częstych awarii systemu oraz przywiązanie pieniędzy do jednego fizycznego miejsca skutecznie ogranicza zastosowanie rozwiązań tego typu w przyszłości, chociaż w niektórych krajach banki starają się promować to rozwiązanie.

Stąd też jedyny wniosek dla wszystkich planujących sprzedawać w Internecie: promujcie wśród klientów płatności kartami. To jak na razie jedyny system, który szybko może stać się powszechny w Polsce - najbogatsi konsumenci (stanowiący zarazem atrakcyjny kąsek dla każdej firmy) już ich używają, a inni szybko zaczną z tego korzystać. Poza tym jest to system sprawdzony i mimo pojawiających się co jakiś czas doniesień o kradzieży numerów kart, bardzo bezpieczny.



Artykuł pochodzi ze strony Szkola Reklamy, WSR
http://www.szkolareklamy.pl

Adres tego artykułu to:
http://www.szkolareklamy.pl/modules.php?name=Sections&op=viewarticle&artid=578