Witamy w Szkola Reklamy, WSR
  » Strona główna / » KONTAKT / » REKRUTACJA / » Forum / » Artykuły / » Kursy Foto / » Szkoła Wizażu
 Nawigacja
Strona główna
Kontakt
 » O SZKOLE
Program
Ludzie
Struktura
Wyposażenie
Partnerzy i Patroni
Więcej o szkole
 » PRACE SŁUCHACZY
Galeria WSR
Strony słuchaczy
Fotolab
Galeria Witraże
Dorobek
 » RÓŻNOŚCI
Encyklopedie
Linki
 » SPOŁECZNOŚĆ
Twoje konto
Wyślij newsa
Uwagi/Sugestie
Poleć nas
 Szukaj


 Logowanie
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.

Polski problem

(621 słów w tym tekście)
(1343 )   Strona gotowa do druku



BUSINESSMAN MAGAZINE 2003-05-28
autor: Richard Hill
Autor jest brytyjskim pisarzem, konsultantem i wykładowcą, autorem takich bestsellerów, jak "We Europeans" czy "Euromanagers & martians".

Wiadomości z Polski nie są co prawda zbyt wesołe - zdominowane przez takie tematy jak recesja czy korupcja - lecz my na Zachodzie nie podchodzimy do nich tak katastroficznie jak Polacy.Europejscy menedżerowie zapytani o to, który z krajów kandydujących do Unii wykaże się największym wzrostem gospodarczym po wejściu do UE, niemal wszyscy odpowiadają zgodnie: Polska.

Rozumiemy, że historia Polski nie szczędziła i po przejściu tylu tragicznych wydarzeń można wyrobić sobie pesymistyczny pogląd na przyszłość kraju. My z kolei uważamy, że coś tak ważnego jak przyszłość całego społeczeństwa nie może być tak po prostu oparta na bieżących wydarzeniach. Ja także wierzę w wasz ogromny potencjał rozwojowy. Całe szczęście mój optymizm został poparty przez opublikowane ostatnio na Zachodzie wyniki badań.

Po raz dwunasty z kolei wielka międzynarodowa firma kurierska UPS sfinansowała badania wśród zachodnioeuropejskich liderów biznesu. Raport zatytułowany "UPS Europe Business Monitor" obejmuje wywiady z blisko 1500 przedstawicielami wyższej kadry menedżerskiej w największych firmach w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Belgii, Holandii, Włoszech i Hiszpanii. Zapytani o to, który z krajów kandydujących do Unii Europejskiej wykaże się największym wzrostem gospodarczym po wejściu do UE, niemal wszyscy odpowiadają zgodnie: Polska. 53% wskazuje, że to wasz kraj będzie osiągał najlepsze wyniki gospodarcze wśród nowych członków Unii. Tylko 38% wskazuje na Czechy, a 28% na Węgry. A zatem zupełnie inaczej niż w poprzednich badaniach UPS, w których najwyżej oceniono Czechy. Inne kraje kandydujące wypadły dużo gorzej. Dotyczy to nie tylko pierwszego "rzutu", lecz także tych krajów, które być może wejdą do Unii w dalszej kolejności, np. Turcji. Zresztą w dynamiczny wzrost tureckiej gospodarki wierzy zaledwie 10% ankietowanych. Czy liderzy zachodniego biznesu wiedzą o was coś, czego wy sami nie wiecie?

Zapytani o perspektywy dla obecnych członków Unii Europejskiej, ankietowani najwięcej nadziei pokładają w Hiszpanii (trochę ponad 50%), a na drugim miejscu w Wielkiej Brytanii (33%). W przeciwieństwie do Polaków Hiszpanie i Brytyjczycy są stosunkowo pewni siły swoich gospodarek. Hiszpanie dużo mniej niż kiedyś obawiają się negatywnego wpływu nowych krajów na rozwój swojej gospodarki. Z kolei Włosi, skrajni oportuniści, patrzą bardzo optymistycznie na perspektywy własnego biznesu!

"UPS Europe Business Monitor" rzuca też ciekawe światło na mniej profesjonalne aspekty biznesu. Niemcy i Holendrzy lubią spożywać posiłki w zakładowej kantynie, podczas gdy aż 25% hiszpańskich menedżerów na lunch udaje się do domu. Biedni Brytyjczycy zajadają kanapki w biurze, umacniając tym swoją pozycję największych pracoholików Europy. Francuzi i Włosi chętnie jadają na mieście. Przypominam sobie konsternację, gdy parę lat temu "UPS Europe Business Monitor" odkrył, że lubią odbywać spotkania biznesowe podczas śniadania. Jednak użyte tam słowo colazione, które nie jest obce Polakom, wcale nie musi oznaczać śniadania, lecz również lekki lunch.

Nieważne. Zostawiając na boku śniadanie i wracając do perspektyw dla Polski, to trzeba przyznać, że ostatni deal z Lockheedem powinien poprawić nastrój. Być może to wydarzenie przywróci w ludziach wiarę w siebie. W ludziach, którzy tu, na Zachodzie, postrzegani są jako pomysłowi i niepohamowani.

Ostatnio miałem przyjemność prezentowania profesora Normana Daviesa, autora "Bożego igrzyska" i "Europy", ważnemu gremium w Brukseli. Davies jako badacz Polski mówi o Polakach z autorytetem, używając takich stwierdzeń, jak "wytrzymali i męscy w przeciwnościach", "zdolni do improwizacji" i "pomysłowi". Z takimi przymiotami nie powinno być problemu w pokonaniu trudności, które Polska ma przed sobą. W innej książce - "Serce Europy" - Norman Davies stwierdza, że "Polacy są bardziej zachodni w swoich poglądach niż mieszkańcy większości krajów na Zachodzie".

Jednak mój ulubiony cytat na temat polskiego charakteru pochodzi od angielskiego pisarza J. B. Priestleya, który powiedział, że Polacy są "żywsi niż większość ludzi i mniej podatni na to, by zamienić się w roboty... są bardzo odważni, wytrwali, całkiem bystrzy, czasami trochę zwariowani i ożywczo nieprzewidywalni". Wykorzystajcie to jak najlepiej!
  

[ Powrót do Biblioteka - artykuły prasowe | Wykaz sekcji ]
© 2000.06.12-2008 Legion | powered by PHP Nuke
Przyjaciele: • Strony internetowe, druk, dtp • PZSZach, Szachy • Szachy, Magazyn Szachista