Witamy w Szkola Reklamy, WSR
  » Strona główna / » ADRES + TELEFONY / » REKRUTACJA / » Forum / » Artykuły / » Szkoła Wizażu
 Nawigacja
Strona główna
Kontakt
 » O SZKOLE
Program
Ludzie
Struktura
Wyposażenie
Partnerzy i Patroni
Więcej o szkole
 » PRACE SŁUCHACZY
Galeria WSR
Strony słuchaczy
Fotolab
Galeria Witraże
Dorobek
 » RÓŻNOŚCI
Encyklopedie
Linki
 » SPOŁECZNOŚĆ
Twoje konto
Wyślij newsa
Uwagi/Sugestie
Poleć nas
 Szukaj


 Logowanie
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.

Nauka i humor

(540 słów w tym tekście)
(1641 )   Strona gotowa do druku



BUSINESSMAN MAGAZINE 2003-01-31
autor: Richard Hill
Autor jest brytyjskim pisarzem, konsultantem i wykładowcą, autorem takich bestsellerów, jak "We Europeans" czy "Euromanagers & martians".

Wśród wielu wydarzeń, w jakie obfitował rok 2002, jest jedno, na które chciałbym zwrócić uwagę: ogłoszenie wyników międzynarodowych badań na temat humoru.

Badania zatytułowane "Laboratorium śmiechu" miały na celu wybranie najśmieszniejszego dowcipu na świecie i udzielenie odpowiedzi na kilka pytań dotyczących psychologii humoru. Całość sponsorował Brytyjski Związek na rzecz Postępu w Nauce w ramach Roku Nauki w Wielkiej Brytanii (to także brzmi jak żart). Badacze zebrali 40 tys. dowcipów i prawie dwa miliony ocen na ich temat.

Osobiście zainteresowałem się tymi badaniami, gdyż dwa lata temu napisałem książkę "Sharks & Custards", w której dowiodłem, że 1) różne państwa i kultury mają różne poczucie humoru; 2) w przeciwieństwie do tego, co twierdzą Brytyjczycy i Polacy (i prawdopodobnie wszyscy inni), Niemcy także czasami się śmieją.

Z badań wynika również, że Brytyjczycy i Irlandczycy oraz ludzie z "dolnej części kuli ziemskiej" bardzo lubią gry słowne i kalambury. To zaskoczyło mnie w przypadku Irlandczyków, którzy mają tak niesamowite rezerwy humoru, że nigdy bym się nie spodziewał, że mogliby się uciekać do tego rodzaju żartów. Amerykanie (ci z USA oczywiście) i Kanadyjczycy preferują gagi, dające mówcy i widowni poczucie wyższości, a Francuzi, Duńczycy i Belgowie zahaczające o surrealizm lub odnoszące się do spraw, które budzą normalnie trwogę, np. śmierć, choroba, a także małżeństwo.

W swoim komentarzu autor badań dr Richard Wieseman z Uniwersytetu Hertfordshire potwierdził wniosek, który ja także zawarłem w mojej książce: "Ludzie z różnych części świata mają różne poczucie humoru. I im więcej się dowiemy o tym, w jaki sposób pochodzenie ludzi wpływa na ich poczucie humoru, tym lepiej będziemy się umieli porozumiewać". Do tego chciałbym dodać, że postrzeganie Niemców jako narodu pozbawionego poczucia humoru spowodowane jest tym, że nie mają oni w zwyczaju opowiadać dowcipów w poważnych sytuacjach, takich jak spotkania biznesowe czy negocjacje. Według mnie, w Europie Zachodniej najbardziej ograniczone poczucie humoru prezentują Włosi. Bardzo lubią slapstick, lecz niewiele więcej.

A jaki jest najśmieszniejszy dowcip na świecie według "Laboratorium śmiechu"? "Dwóch myśliwych idzie przez las i nagle jeden z nich pada na ziemię. Wydaje się, że przestał oddychać, oczy wywrócone do góry. Kolega chwyta za telefon komórkowy. Dodzwonił się do centrali pogotowia i mówi: „Mój kolega zmarł! Co mogę zrobić?”. Dyspozytor odpowiada uspokajająco: „Proszę się nie denerwować. My panu pomożemy. Najpierw upewnijmy się, czy on nie żyje.” Chwila ciszy; rozlega się strzał. W słuchawce ponownie słychać głos myśliwego: „W porządku, i co dalej?".

Z pewnością nikt z ludzi zaangażowanych w badania nie słyszał dowcipu, który przytacza Norman Davis we wspaniałej książce o Polsce zatytułowanej "Serce Europy". Oto moja wersja tego żartu: "Na zebraniu National Geographic Society grupa ludzi decyduje, że na następne spotkanie każdy z uczestników ma przygotować traktat o słoniu. Po roku wszyscy się zebrali, by zaprezentować swoje dzieła. Niemiec przyniósł 700-stronicową rozprawę „Opis samców słonia we wschodniej Afryce”. Anglik pokazał niewielką, oprawioną w czarną skórę książkę, zatytułowaną „Słonie, które upolowałem”. Amerykanin zaprezentował 8-stronicową kolorową broszurę „Jak wyhodować większego i lepszego słonia”. Polak przygotował książkę „Słoń i jego stosunek do polskich problemów”, Szwed szarą książeczkę „Jak zwracać się do słoni”, a Norweg pokazuje książkę: „Norwegia i my, Norwegowie".

Pierwsze, co przychodzi do głowy, to to, że Norwegowie nie mają zbyt dużego poczucia humoru.
  

[ Powrót do Biblioteka - artykuły prasowe | Wykaz sekcji ]
© 2000.06.12-2008 Legion | powered by PHP Nuke
Przyjaciele: • Szachy, Magazyn Szachista • Strony internetowe, druk, dtp • PZSZach, Szachy