| Logowanie | | Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów. |
|  |  |  |
Nauka i humor(540 słów w tym tekście) (1688 ) 
BUSINESSMAN MAGAZINE 2003-01-31
autor: Richard Hill
Autor jest brytyjskim pisarzem, konsultantem i wykładowcą, autorem takich
bestsellerów, jak "We Europeans" czy "Euromanagers & martians".
Wśród wielu wydarzeń, w jakie obfitował rok 2002, jest jedno, na które
chciałbym zwrócić uwagę: ogłoszenie wyników międzynarodowych badań na temat
humoru.
Badania zatytułowane "Laboratorium śmiechu" miały na celu wybranie
najśmieszniejszego dowcipu na świecie i udzielenie odpowiedzi na kilka pytań
dotyczących psychologii humoru. Całość sponsorował Brytyjski Związek na
rzecz Postępu w Nauce w ramach Roku Nauki w Wielkiej Brytanii (to także
brzmi jak żart). Badacze zebrali 40 tys. dowcipów i prawie dwa miliony ocen
na ich temat.
Osobiście zainteresowałem się tymi badaniami, gdyż dwa lata temu napisałem
książkę "Sharks & Custards", w której dowiodłem, że 1) różne państwa i
kultury mają różne poczucie humoru; 2) w przeciwieństwie do tego, co
twierdzą Brytyjczycy i Polacy (i prawdopodobnie wszyscy inni), Niemcy także
czasami się śmieją.
Z badań wynika również, że Brytyjczycy i Irlandczycy oraz ludzie z "dolnej
części kuli ziemskiej" bardzo lubią gry słowne i kalambury. To zaskoczyło
mnie w przypadku Irlandczyków, którzy mają tak niesamowite rezerwy humoru,
że nigdy bym się nie spodziewał, że mogliby się uciekać do tego rodzaju
żartów. Amerykanie (ci z USA oczywiście) i Kanadyjczycy preferują gagi,
dające mówcy i widowni poczucie wyższości, a Francuzi, Duńczycy i Belgowie
zahaczające o surrealizm lub odnoszące się do spraw, które budzą normalnie
trwogę, np. śmierć, choroba, a także małżeństwo.
W swoim komentarzu autor badań dr Richard Wieseman z Uniwersytetu
Hertfordshire potwierdził wniosek, który ja także zawarłem w mojej książce:
"Ludzie z różnych części świata mają różne poczucie humoru. I im więcej się
dowiemy o tym, w jaki sposób pochodzenie ludzi wpływa na ich poczucie
humoru, tym lepiej będziemy się umieli porozumiewać". Do tego chciałbym
dodać, że postrzeganie Niemców jako narodu pozbawionego poczucia humoru
spowodowane jest tym, że nie mają oni w zwyczaju opowiadać dowcipów w
poważnych sytuacjach, takich jak spotkania biznesowe czy negocjacje. Według
mnie, w Europie Zachodniej najbardziej ograniczone poczucie humoru
prezentują Włosi. Bardzo lubią slapstick, lecz niewiele więcej.
A jaki jest najśmieszniejszy dowcip na świecie według "Laboratorium
śmiechu"? "Dwóch myśliwych idzie przez las i nagle jeden z nich pada na
ziemię. Wydaje się, że przestał oddychać, oczy wywrócone do góry. Kolega
chwyta za telefon komórkowy. Dodzwonił się do centrali pogotowia i mówi:
„Mój kolega zmarł! Co mogę zrobić?”. Dyspozytor odpowiada uspokajająco:
„Proszę się nie denerwować. My panu pomożemy. Najpierw upewnijmy się, czy on
nie żyje.” Chwila ciszy; rozlega się strzał. W słuchawce ponownie słychać
głos myśliwego: „W porządku, i co dalej?".
Z pewnością nikt z ludzi zaangażowanych w badania nie słyszał dowcipu, który
przytacza Norman Davis we wspaniałej książce o Polsce zatytułowanej "Serce
Europy". Oto moja wersja tego żartu: "Na zebraniu National Geographic
Society grupa ludzi decyduje, że na następne spotkanie każdy z uczestników
ma przygotować traktat o słoniu. Po roku wszyscy się zebrali, by
zaprezentować swoje dzieła. Niemiec przyniósł 700-stronicową rozprawę „Opis
samców słonia we wschodniej Afryce”. Anglik pokazał niewielką, oprawioną w
czarną skórę książkę, zatytułowaną „Słonie, które upolowałem”. Amerykanin
zaprezentował 8-stronicową kolorową broszurę „Jak wyhodować większego i
lepszego słonia”. Polak przygotował książkę „Słoń i jego stosunek do
polskich problemów”, Szwed szarą książeczkę „Jak zwracać się do słoni”, a
Norweg pokazuje książkę: „Norwegia i my, Norwegowie".
Pierwsze, co przychodzi do głowy, to to, że Norwegowie nie mają zbyt dużego
poczucia humoru. |
|
[ Powrót do Biblioteka - artykuły prasowe | Wykaz sekcji ] |
|
|