| Logowanie | | Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów. |
|  |  |  |
Jak zatopić tratwę(634 słów w tym tekście) (1334 ) 
BUSINESSMAN MAGAZINE 2001-09-04
autor: Richard Hill
Autor jest brytyjskim pisarzem, konsultantem i wykładowcą, autorem takich
bestsellerów, jak "We Europeans" czy "Euromanagers & martians".
Mieszkańców państw uznawanych za awangardę integracji europejskiej czeka
przebudzenie. Niespodziankę mogą im zgotować kraje śródziemnomorskie, które
szybko się rozwijają dzięki unijnym dotacjom
Do tej grupy nie zaliczam Francji, choć jej południowa część znajduje się w
basenie Morza Śródziemnego. Jednak główne zainteresowanie Francuzów
skierowane jest ku Atlantykowi i Północy Europy. Prawie połowa mieszkańców
Francji ma germańskie korzenie, co odzwierciedla zresztą sama nazwa kraju
pochodząca od germańskiego plemienia Franków. Francuzi są w dużym stopniu
odpowiedzialni za popularyzację mylących stereotypów o śródziemnomorskiej
części kontynentu, które zakorzeniły się w wyobraźni wielu mieszkańców
północnej Europy. Myśląc o Hiszpanach, mamy na myśli ludzi wyniosłych i
niepunktualnych, a o Włochach - naród powierzchowny i lubiący rozrywkę.
Na początku weźmy pod lupę Hiszpanów. Ten kraj zmienił się nie do poznania
od czasu dyktatury generała Franco, głównie za sprawą członkostwa w Unii
Europejskiej. Zakątki Kraju Basków i Katalonii od dawna znane były z dobrze
rozwiniętego i opartego na najlepszych technologiach przemysłu. Dziś szybko
rozkwitają tam nowoczesne branże gospodarki. Tamtejsze dobra konsumpcyjne
osiągnęły mocną pozycję na europejskich rynkach dzięki wysokiej jakości i
dobremu marketingowi. Weźmy chociażby takie marki, jak Zara, Chupa Chups,
SEAT czy cała paleta doskonałych win. Co więcej, hiszpańskie banki, takie
jak BBVA i BSCH, mając za sobą procesy restrukturyzacyjne i konsolidacyjne,
dołączyły do europejskiej czołówki. Problemem Hiszpanii jest wysoka stopa
bezrobocia, lecz pesymistów jest tam niewielu. Na każdym kroku wyczuwa się
dynamizm. To robi wrażenie!
Włochy są odmiennym przypadkiem. W północnej Italii ludziom nigdy nie
brakowało przedsiębiorczości i dynamiki działania. W przeciwieństwie do
południowej części. Z tych regionalnych różnic nie zawsze zdają sobie sprawę
mieszkańcy północnej Europy, na Włochów spoglądają przez pryzmat jednego
uniwersalnego stereotypu - ludzi rozrywkowych i niezbyt pracowitych. Nic
bardziej mylącego! Oni nie są wcale mniej przedsiębiorczy niż reszta
kontynentu. Powszechnie znane są doskonałe owoce, warzywa i wina, lecz nie
wszyscy wiedzą o innych silnych stronach Włochów. Wiele regionów od dawna
specjalizuje się w pewnych branżach gospodarki, co zaowocowało produktami
słynnymi z wysokiej jakości wykonania. Przemysł ten rozkwitł dzięki ścisłej
kooperacji małych i średnich firm, działających w ramach lokalnych
społeczności. Firmy zatrudniające poniżej 100 pracowników wytwarzają 90%
PKB.
Przykładów branż opartych na lokalnej współpracy jest sporo. W okolicach
Bolonii koncentrują się producenci części do samochodów i najróżniejszych
maszyn, Brescia słynie ze specjalizacji w branży stalowej, firmy tekstylne
usadowiły się w okolicach Prato i Bielli, producenci terakoty w sąsiedztwie
Sassuolo i Reggio Emilia, wytwórcy mebli upodobali sobie Pesaro, producenci
obuwia Vigevano, a fabryki sprzętu domowego skoncentrowane są we wschodniej
i północno-wschodniej części Włoch. Tam wytwarza się 70% urządzeń AGD w
Europie.
Bogactwem Włoch są ludzkie umiejętności - praktyczne, intelektualne,
przedsiębiorcze i kreatywne. Zwłaszcza ta ostatnia cecha zrobiła światową
karierę. Dyrektor ds. rozwoju jednego z międzynarodowych koncernów o
amerykańskim rodowodzie powiedział: "Włosi są najbardziej twórczymi
pracownikami, jakich znam; są doskonałymi ČdeweloperamiÇ w Europie. Kiedy
mam poważny problem, mogę zawsze być pewny, że po burzy mózgów wpadną na
najlepsze rozwiązanie".
Jeden z włoskich biznesmenów, mówiąc o gospodarce, użył typowego dla tego
narodu rozbrajającego porównania: "Inne zachodnie gospodarki są jak okręty
wojenne - pięknie skonstruowane, lecz łatwe do storpedowania. Włoska
gospodarka jest jak tratwa - a jak zatopić tratwę?". Duża część włoskiej
gospodarki, w szczególności sektor małych i średnich przedsiębiorstw, jest
tak skonstruowana, aby przeżyć. Pamiętając, ile burz przetrwały, można dojść
do wniosku, że jest to solidna konstrukcja.
Dlaczego mieszkańcy północnej Europy, którzy tak chętnie przyjeżdżają po
włoskie słońce, ciągle nie doceniają tamtejszej gospodarki? Jej po prostu
nie widać z okien samochodu. Dopiero po wizycie w regionie Trevisio -
konglomeracie wsi i małych miasteczek z dużą liczbą małych i średnich
przedsiębiorstw - dowiedziałem się, że wytwarzane tam bogactwo przewyższa
PKB Grecji.
W kulturach śródziemnomorskich - w przeciwieństwie do państw bardziej
wysuniętych na północ - pielęgnuje się lokalne powiązania biznesowe, a to
przedsięwzięciom zapewnia sukces. |
|
[ Powrót do Biblioteka - artykuły prasowe | Wykaz sekcji ] |
|
|