Witamy w Szkola Reklamy, WSR
  » Strona główna / » ADRES + TELEFONY / » REKRUTACJA / » Forum / » Artykuły / » Szkoła Wizażu
 Nawigacja
Strona główna
Kontakt
 » O SZKOLE
Program
Ludzie
Struktura
Wyposażenie
Partnerzy i Patroni
Więcej o szkole
 » PRACE SŁUCHACZY
Galeria WSR
Strony słuchaczy
Fotolab
Galeria Witraże
Dorobek
 » RÓŻNOŚCI
Encyklopedie
Linki
 » SPOŁECZNOŚĆ
Twoje konto
Wyślij newsa
Uwagi/Sugestie
Poleć nas
 Szukaj


 Logowanie
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.

Co kraj, to teleobyczaj

(637 słów w tym tekście)
(1581 )   Strona gotowa do druku



BUSINESSMAN MAGAZINE 2001-01-31
autor: Richard Hill
Autor jest brytyjskim pisarzem, konsultantem i wykładowcą, autorem takich bestsellerów, jak "We Europeans" czy "Euromanagers & martians".

Kultura telefonowania od zawsze różniła się na świecie. Europejczycy wyprzedzają cały świat pod względem liczby używanych telefonów komórkowych. Reakcje na pojawienie się ich pokazują jednak, że nawet dzisiaj kultura wygrywa z technologią.

Niedawno spotkałem się z telefonistką zatrudnioną w słowackiej firmie współpracującej z pewną brytyjską organizacją. Żaliła się, że Brytyjczycy, którzy dzwonią do jej firmy, nie przedstawiają się. Zwykle zaczynają: "chcę rozmawiać z...". Zupełnie inaczej rzecz się ma z innymi Europejczykami, którzy są na tyle grzeczni, żeby powiedzieć: "Nazywam się... Czy mógłbym rozmawiać z... ".

Kultura telefonowania od zawsze różniła się na świecie. Norwegowie stosowali sygnał wybierania numeru, który odczytywany był przez inne nacje jako "zajęty". Dlaczego na przykład Finowie, a za nimi pozostali Skandynawowie przodują w nowoczesnej technologii i jej wykorzystaniu (63% Finów miało w 1999 r. telefon komórkowy)? Znaczenie ma kilka czynników. Przede wszystkim geografia: olbrzymie farmy i posiadłości, duży dystans pomiędzy największymi miastami, no i odległość tego państwa od centrum Europy. Ponadto Finlandia od zawsze wspierała otwartą konkurencję na rynku telekomunikacyjnym. Ponad 50 lokalnych przedsiębiorstw telekomunikacyjnych, które powstały w pierwszej połowie XX w., konkuruje z narodowym operatorem. Bez wątpienia pomocne okazało się wprowadzenie standardu NMT już 20 lat temu.

Niektórzy uważają, że o niezwykłej popularności telefonów komórkowych w Finlandii zadecydowało to, że Finowie jako naród skryty (przyznaje to większość z nich) wolą rozmawiać przez telefon niż prowadzić konwersację twarzą w twarz.

Jeśli chodzi o wdrażanie nowych technologii, to różnice kulturowe są w Europie bardzo widoczne. Wprowadzenie pierwszych telefonów komórkowych we Włoszech zbiegło się w czasie z Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej 10 lat temu. Wzrost sprzedaży komórek nastąpił w chwili, gdy Włosi zaczęli postrzegać telefon komórkowy jako dodatek do la bella figura, czyli jako element dodający prestiżu zarówno mężczyźnie, jak i kobiecie.

Kierowcy i komórki stanowią niezwykle niebezpieczną mieszankę. Uniwersytet w Toronto donosi, że prawdopodobieństwo spowodowania wypadku przez osoby, które prowadząc samochód rozmawiają przez telefon, wzrasta aż czterokrotnie. Zdaniem Francuzów, którzy aż 60% rozmów wykonują z samochodu, wskaźnik ten wynosi 1 do 6. Portugalia, państwo z najwyższym wskaźnikiem wypadków w Europie Zachodniej, wprowadziła zakaz używania telefonów komórkowych za kierownicą bez zestawów głośnomówiących. W ślad za nią poszły Niemcy, Włochy, Belgia. Możliwość taką rozważają również władze brytyjskie.

Używanie telefonu komórkowego - podobnie jak wszystko inne: palenie, niebezpieczna jazda samochodem, gestykulacja - wygląda różnie w zależności od kultury narodowej i lokalnej. I tak Brytyjczycy szeptem grzecznie zwrócą uwagę komuś, kto nie wyłączył telefonu komórkowego, w przeciwieństwie do Niemców, u których wywołuje on furię. Wśród tych ostatnich upowszechniła się opinia, że aparaty przenośne nie są dobrym wynalazkiem. Dzisiaj w wielu niemieckich restauracjach, barach i hotelach nie wolno używać telefonów komórkowych.

Różne rodzaje negatywnych reakcji na telefon przenośny są tylko częścią odmiennych reakcji na nowe technologie w Europie. - Aparaty komórkowe nie powinny były zostać wynalezione, bo grają ludziom na nerwach - twierdzi niemiecki konsultant. Niedawno pewien Niemiec, który odmówił wyłączenia telefonu w hamburskim pubie, został zabity uderzeniem butelki w głowę. Dyscyplina społeczna w dużym stopniu ograniczyła użycie telefonu komórkowego w Niemczech, choć młode pokolenie jest już bardziej tolerancyjne.

Jeszcze inaczej wygląda to w Rumunii. Wspomnienie o tajnej policji Ceausescu jest tak silnie zakorzenione w świadomości zbiorowej Rumunów, że pojawienia się telefonu komórkowego na tamtym rynku nie przyjęto zbyt entuzjastycznie, gdyż większość osób obawiała się, że jest na podsłuchu.

Dzisiaj Europejczycy wyprzedzają cały świat pod względem liczby używanych aparatów przenośnych. Korzysta z nich już prawie 120 mln obywateli EU. Oczekuje się, że przyszły wzrost będzie dużo większy w państwach o słabej infrastrukturze połączeń kablowych. Według badań Forrester Research, Europejczycy wysyłają ze swoich komórek ponad 2 mld SMS-ów miesięcznie (znaczny w tym udział mają Włosi). Forrester przewiduje, że do 2004 r. co trzeci Europejczyk (ok. 220 mln) będzie używać telefonu komórkowego. Jeśli połączymy Internet z technologią telefonii komórkowej, rynek europejski rozwinie się niebotycznie.
  

[ Powrót do Biblioteka - artykuły prasowe | Wykaz sekcji ]
© 2000.06.12-2008 Legion | powered by PHP Nuke
Przyjaciele: • Szachy, Magazyn Szachista • PZSZach, Szachy • Strony internetowe, druk, dtp