| Logowanie | | Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów. |
|  |  |  |
Ich troje(1349 słów w tym tekście) (1687 ) 
PC World KOMPUTER
autor: Cezary Kramp
Producenci telefonów komórkowych rozpoczęli wprowadzanie na rynek nowych
produktów. Na przykład Nokia po długim okresie oczekiwania udostępniła model
6310, Samsung zaprezentował kolejne aparaty z serii N (N500 i N620), a firma
Handspring rozpoczęła sprzedaż produktu o nazwie Treo.
Handspring Treo to połączenie palmtopa działającego z systemem Palm OS i
telefonu komórkowego. Do niedawna firma Handspring udostępniała jedynie
specjalny moduł GSM, który umieszczało się w slocie Springboard. Było to
mało poręczne z powodu dość dużych rozmiarów samego palmtopa. Treo pod
względem rozmiarów jest już zdecydowanie poręczniejsze i gdyby nie
zewnętrzna antena, można by mówić o pełnym komforcie. Oprócz tego palmtopa
na rynku dostępnych jest już kilka podobnych hybryd, z którymi Treo siłą
rzeczy będzie konkurował: Nokia 9210 Communicator, Motorola Accompli 008,
Siemens SX45 (niedostępny jeszcze w Polsce), Ericsson R380.
Treo a reszta
Treo sprzedawany jest w dwóch wersjach - z klawiaturą oraz ze standardowym
systemem rozpoznawania pisma. Po włożeniu karty SIM i przejściu do aplikacji
SIM Book można już wybierać numer telefonu. Do rozmowy nie jest konieczny
zestaw słuchawkowy, gdyż w podnoszoną klapkę wbudowano słuchawkę, natomiast
w obudowę palmtopa - mikrofon. Urządzenie oferuje standardowe funkcje
systemu Palm OS, takie jak: kalendarz DateBook, notatnik MemoPad czy To Do
List. Po podłączeniu do komputera stacjonarnego możliwe jest wgranie
dodatkowych aplikacji zgodnych z systemem Palm OS 3.5. Do dyspozycji
użytkownika pozostaje 16 MB pamięci RAM, niedającej się, niestety,
rozszerzyć. Z funkcji przeznaczonych do obsługi telefonu komórkowego
wymienić można: książkę telefoniczną, edytor SMS-ów oraz przeglądarkę
internetową Blazzer. Niestety, numery z karty SIM przechowywane są w innej
książce niż te z pamięci palmtopa. Nie byłoby to dużą wadą, gdyby nie fakt,
że wpisów nie można przenosić między tymi pamięciami. Na domiar złego osoba,
która do Ciebie dzwoni, jest identyfikowana wyłącznie na podstawie wpisów w
pamięci Treo, bez uwzględniania zapisów na karcie SIM. Nie najlepiej wygląda
również sprawa z SMS-ami, które co prawda można przenieść z telefonu do
pamięci palmtopa, ale w drugą stronę już nie.
Treo 180g nie zostało wyposażone w przeglądarkę WAP i w obecnej wersji
oprogramowania nie obsługuje takich standardów, jak GPRS czy HSCSD. Pamiętać
jednak należy, iż po ściągnięciu stosownego oprogramowania współpracującego
z systemem Palm OS Treo 180g będzie mogło odbierać pocztę elektroniczną czy
przeglądać grupy dyskusyjne. Jeżeli potraktujesz go jako pełnowartościowy
palmtop z uproszczoną funkcją telefonu komórkowego, to Ci się spodoba. Jest
zdecydowanie wygodniejsze od Communicatora czy Siemensa SX45. W
przeciwieństwie do wymienionych hybryd ma, niestety, monochromatyczny
wyświetlacz. Dotykowym ekranem przewyższa Nokię, jednak pod względem
możliwości ustępuje jej.
Dużą zaletą Treo jest, dzięki systemowi Palm OS, bogate oprogramowanie
dostępne na wielu stronach internetowych i przewyższające, pod względem
liczby napisane do EPOC-a. Biorąc pod uwagę cenę urządzenia, należy się
zastanowić, czy warto je kupić i czy nie lepiej poczekać kilka miesięcy na
wersję z kolorowym wyświetlaczem.
Samsung N-620
Jeszcze do niedawna nieliczący się na rynku telefonów komórkowych Samsung
wprowadził w Polsce do sprzedaży modele A300, N400, R200 i R210. Biorąc pod
uwagę fakt, że w poprzednich latach na naszym rynku pojawiło się zaledwie
sześć modeli telefonów tego producenta, można mówić o przełomie. Najnowszy
Samsung to N-620. Koreańczycy wykupili licencję na smart messaging
(możliwość wgrywania melodyjek, graficznych SMS-ów oraz logo operatora przez
system wiadomości tekstowych) od Nokii i powielili układ menu stosowany w
aparatach Finów. Zabieg się powiódł, gdyż nowe modele Samsunga, R200 i R210,
sprzedają się jak ciepłe bułeczki.
Model N-620 jest w pewien sposób kontynuacją tych telefonów. Układ oraz
wygląd klawiszy jest niemal identyczny jak w serii R, natomiast sam telefon
nieznacznie przypomina Panasonica GD90. Samsunga obsługuje się, mimo małych
rozmiarów, niezwykle wygodnie. Klawiatura działa dokładnie tak jak powinna,
nie masz więc wrażenia, że nacisnąłeś nie ten klawisz co trzeba lub za mało
razy. W porównaniu z R-kami nieznacznie zmieniono wygląd niektórych
aplikacji i niemal wszystkich ikon. Zabieg ten jest jednak wyłącznie
kosmetyczny.
Książka telefoniczna w N-620 została powiększona w stosunku do starszych
modeli i teraz może pomieścić 500 wpisów. Niestety, możliwe jest jedynie
zapisanie numeru telefonu oraz opisu do niego. Próżno szukać funkcji
przypisania adresu e-mail, czy numeru faksu do pozycji w książce. Numery
można jednak wybrać za pomocą przypisanych do nich etykiet głosowych. Każdej
z osób znajdujących się w książce telefonicznej można przypisać oddzielny
dźwięk dzwonka, a także jeden z 6 kolorów, w których może świecić dioda.
Aparat dysponuje polifonicznymi melodiami. Jakość ich brzmienia jest idealna
i zostawia daleko w tyle produkt, z którym Samsung na pewno będzie
konkurował, a mianowicie - Alcatela 511. Powodem jest to, że z dostępnych na
rynku telefonów jedynie N-620 umożliwia odegranie aż 16 (konkurencja tylko
8) dźwięków jednocześnie. Dzwonki skompo-nowane są również bardzo poprawnie,
a tym, którym dostępny repertuar nie wystarcza, Samsung umożliwia wgranie
melodii przez kabel. Z Internetu możliwe jest przesłanie dźwięków
monofonicznych SMS-em. Niestety N-620 nie obsługuje EMS-ów, co pozwoliłoby
na wymianę dzwonków pomiędzy nowymi telefonami firmy Sony, Ericsson, Alcatel
czy Siemens.
Nowy telefon Samsunga oferuje pełne menu głosowe - oprócz wspomnianego
wybierania numerów pozwala na wywoływanie określonych funkcji. Może służyć
także jako dyktafon.
W opisywanym aparacie dostępny jest kalendarz menedżerski oraz lista rzeczy
do zrobienia, tzw. To-Do-List. Z rozrywkowych funkcji N-620 oferuje 3 nowe
gry oraz 5 rodzajów wygaszaczy ekranu, a także przeglądarkę WAP. Dostęp do
stron WML możliwy jest jedynie przez tradycyjne połączenie z Internetem
(CSD), gdyż N-620 nie obsługuje GPRS-u.
Warto wspomnieć o ciekawej opcji automatycznego blokowania klawiatury po
wyznaczonym przez użytkownika czasie. Dodano możliwość włączenia alarmu
wibracyjnego (jego brak do tej pory był zmorą posiadaczy Samsunga), który
uaktywnia się po otrzymaniu SMS-u.
Model N-620 jest niezwykle udanym telefonem. Po premierze w sklepach
dostępny będzie również zestaw z kablem umożliwiającym wgranie
polifonicznych melodii oraz płyta CD zawierająca aż 300 skomponowanych
dzwonków.
Nokia 6310
Nokia właściwie równocześnie wprowadzi aż trzy nowe telefony: 6510, 5210
oraz 6310. Ostatni z nich oferuje najwięcej funkcji i właśnie on na pewien
czas trafił do redakcji PCWK. To pierwszy aparat fińskiego producenta
wyposażony w obsługę Bluetooth, GPRS-u oraz HSCSD. Dodatkowo do komunikacji
z urządzeniami przenośnymi może posłużyć standardowy port IrDA.
Tak jak w modelu 6210, tak i w przypadku nowej Nokii zastosowano książkę
telefoniczną z dynamiczną pamięcią. Do każdego numeru możesz dopisać dwa
dodatkowe, a do nazwiska dodać notatkę. W zależności od długości wpisu
pamięć na pozostałe numery ulegnie zmniejszeniu lub się powiększy. Zwykłych
par numer-nazwisko książka pomieści 500. Dużo miejsca pozostaje też na SMS-y
- 100 pozycji. Do dyspozycji użytkownika pozostaje kalendarz menedżerski
(lepiej niż w 6210 funkcjonuje oznaczanie dni z zaplanowanymi spotkaniami)
oraz lista zadań do wykonania, której nie było w poprzednim modelu Nokii. Z
nowych funkcji należy wymienić 3-minutowy dyktafon oraz obsługę poleceń
głosowych (np. uruchamianie w ten sposób edytora SMS-ów). Pisanie krótkich
wiadomości tekstowych ułatwia słownik T9, co ciekawe - uaktywnia się także
podczas wpisywania informacji do kalendarza.
SMS-y przesłać można nie tylko tradycyjną metodą, poprzez bramkę, ale także
przy użyciu GPRS-u. Operatorzy nie zdefiniowali jednak, ile zapłaci abonent.
Poprzez Bluetooth wpisy do książki telefonicznej oraz dane z kalendarza
wymieniać można z aparatami takimi jak Ericsson T39, R520 czy T68. Wszelkie
akcesoria wykorzystujące ten typ połączenia, np. zestawy słuchawkowe, będą
współpracować zarówno z produktami Nokii, jak i Ericssona.
Internet
GPRS w Nokii 6310 można ustawić na 2 sposoby 3+1 (3 kanały do downlinku i
jeden do uplinku) lub 2+2, gdy więcej informacji wysyłasz niż pobierasz.
Dzięki Bluetoothowi telefon może spoczywać w plecaku, gdy Ty oglądać
będziesz strony internetowe na swoim notebooku. Jednak podczas uzgadniania
łącza między telefonem a laptopem czy palmtopem Nokię należy trzymać w ręce,
aby w odpowiednim momencie przucisnąć odpowiedni klawisz. Potem telefon
można już odłożyć. Jeżeli często przeglądasz strony WAP, zapewne ucieszy Cię
możliwość zawieszenia sesji WAP GPRS i zadzwonienia do kogoś, po czym
przywrócenia sesji. Dzięki temu znacznie ograniczone zostaną koszty dostępu
do witryn WML. Poprzez WAP, a dzięki funkcji SyncML, możliwe jest w trakcie
podróży synchronizowanie kalendarza z danymi umieszczonymi na specjalnej
stronie.
Nokię 6310 wyposażono w portfel elektroniczny. Użytkownik zapisuje w nim
wszelkie dane dotyczące swojej karty kredytowej, a następnie podczas
robienia zakupów w witrynie WAP nie musi już wpisywać informacji, tylko
wkleja je z portfela. Dostęp do danych przechowywanych w elektronicznym
portfelu możliwy jest dopiero po wprowadzeniu swojego kodu.
Nokia 6310 prezentuje się bardzo dobrze, udostępniając wiele interesujących
funkcji. Jednym z poważniejszych niedociągnięć jest brak klienta poczty
elektronicznej, który w konkurencyjnych telefonach firmy Ericsson stał się
już standardem. Co najważniejsze - przydatnym standardem. |
|
[ Powrót do Biblioteka - artykuły prasowe | Wykaz sekcji ] |
|
|