Witamy w Szkola Reklamy, WSR
  » Strona główna / » KONTAKT / » REKRUTACJA / » Forum / » Artykuły / » Kursy Foto / » Szkoła Wizażu
 Nawigacja
Strona główna
Kontakt
 » O SZKOLE
Program
Ludzie
Struktura
Wyposażenie
Partnerzy i Patroni
Więcej o szkole
 » PRACE SŁUCHACZY
Galeria WSR
Strony słuchaczy
Fotolab
Galeria Witraże
Dorobek
 » RÓŻNOŚCI
Encyklopedie
Linki
 » SPOŁECZNOŚĆ
Twoje konto
Wyślij newsa
Uwagi/Sugestie
Poleć nas
 Szukaj


 Logowanie
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.

Reklamy z GR

(971 słów w tym tekście)
(2731 )   Strona gotowa do druku



Z szefem studia GR rozmawia Agata Oleksiak, WSR

Skąd wzięła się nazwa GR?
Nazwa ta nie ma większego znaczenia. Po wyrzuceniu z XXX stwierdziliśmy, że teraz będziemy robić filmy w garażu i stąd wzięła się nazwa.

Jak wygląda reklama „od środka”, jak powstaje film reklamowy
Agencja wpada na pomysł, później przeprowadzany jest casting; dobieranie aktorów, dobiera się również muzykę. Graficy komputerowi "budują" dany obiekt (miejsce gdzie dana reklama ma być kręcona, realizowana). Później obiekt ten jest budowany; rysowany jest storyboard. I dopiero po zatwierdzeniu całego kosztorysu realizowane są zdjęcia.

Ile trwa realizacja?
Realizacja ostatniej reklamy trwała około dwóch tygodni, normalnie czas ten wynosi około miesiąca, półtora.
Ile osób zazwyczaj pracuje przy produkcji reklamy? Około 40 osób.

Współpracuje Pan z innymi agencjami?Tak, jest to studio Light Creme, Orka oraz Post Meridum, Efektura w przypadku dźwięku.

Jak zaczęła się Pana przygoda z reklamą?
Na trzecim roku studiów miałem praktyki, akurat trafiłem na XXX i tam już zostałem.

Czy produkcja reklam to jest to, co zawsze chciał Pan robić?
Cała przygoda zaczęła się od praktyk w ITI, wciągnąłem się w to. Teraz może zająłbym się reżyserią, ale nie za bardzo siebie w tym widzę.

Czy produkowanie reklam jest zajęciem trudnym?
To zależy od briefu, od agencji, która daną reklamę stworzy. Ale nie jest to zajęcie trudne. Najtrudniejszą reklamą dla mnie była reklama L, ale może dlatego, że była to pierwsza reklama jaką stworzyłem. Owszem, zdarzają się problemy. Czasem ludzie, którzy współpracują przy reklamie (a są to ludzie często z wykształceniem związanym z telewizją, lub z wykształceniem artystycznym), nie rozumieją się i dochodzi do drobnych nieporozumień.

Wróćmy do szkolnictwa. Czy w Polsce lub zagranicą istnieją dobre szkoły przygotowujące młodych ludzi do wejścia w wir reklamy?
Zagranicą? Nie wiem, ale w Polsce nie ma dobrych szkól. W szkołach uczy się jak działa kamera lub jak jeździ po szynach itp. Najlepszą szkołą jest pokazywanie różnym agencjom swoich kaset demo. W ten sposób wyrabia się znajomości, kontakty - a to powoduje, że młody człowiek może się "załapać", może się spodobać jakiejś agencji.

26 kwietnia organizowany był konkurs twórców reklamy. Czy Pana zdaniem takie konkursy są potrzebne? Dają możliwość pokazania się młodym twórcom?
Takie konkursy są potrzebne i dają taką możliwość młodym ludziom. Niestety często oceny są subiektywne. Kiedy ja zaczynałem, 12 lat temu, też były organizowane konkursy, ale zajmowało się tym około pięciorga osób. Później był zastój, teraz znowu zaczynają się pojawiać ludzie, którzy zajmują się organizowaniem takich konkursów i oceną nadesłanych prac. Ja sam zraziłem się do konkursów.

Zauważył Pan jakieś, młode grupy, które dopiero zaczynają, ale już wydają się wartościowe?
Tak, oczywiście. Są to między innymi takie osoby jak: Michał S., Michał L, Piotr S, Tomek N.

Uważa Pan, że polskie reklamy są dobre? Istnieją polskie firmy, dla których chiałby Pan pracować?
Są dobre polskie reklamy, na przykład reklamy Kamisa. Chciałbym pracować na przykład dla La Festy lub Maspexu - firmy do której należą Kubuś i Tymbark.

Czy w Polsce realizowane są kontrowersyjne reklamy? Podjąłby się Pan realizacji takich reklam?
Tak na pewno bym się podjął, aczkolwiek w Polsce nie ma jeszcze takich reklam, ponieważ ludzie się boją. Nie jest to kwestia czasu, potrzebny jest nowy wpływ. Po wejściu Polski do UE może coś takiego nastąpić, ponieważ na nasz rynek wejdą nowe agencje a więc nowy punkt widzenia. Czasami do reklamy, do story boardu "doprawiana" jest jakaś idea, której w emisji nie widać. W Polsce dużo reklam jest podobnych do reklam niemieckich, gdzie wszystko jest pokazane wprost. W reklamach proszku do prania widzimy jak proszek wsypywany jest do pralki, później widzimy piorącą się koszule, zmianę koloru z szarego na biały, a później czystą, wyprasowaną koszulę. Nie ma takich reklam, gdzie człowiek musiałby się nad czymś zastanowić, wszystko jest podane na tacy.

A czy reklama jest sztuką?
Jest, oczywiście. Na przykład reklama Nike.

Zrobił Pan reklamę, która jest dziełem sztuki?
Jeszcze nie. W Polsce nie ma takich reklam, chociaż reklamy Frugo są bardzo dobre i dobrze zrobione.

Czy oglądając reklamy analizuje je Pan, zastanawia się jak można by je poprawić?
Tak, analizuję je. Jest to już jakieś "skrzywienie zawodowe". Ale jeżeli jakaś reklama jest kiepska, to nie zwracam na nią uwagi. Nie zastanawiam się co można by było poprawić, co zrobić od nowa. Czasem, jeżeli wiem ile dana reklama kosztowała i co widać na ekranie..., ale to już nie jest moja sprawa. Oglądam reklamy pod względem zastosowania nowych technologii, zwłaszcza po obejrzeniu takich filmów jak Matrix.

Sądzi Pan, że polskie reklamy powinny odwoływać się do tradycji czy raczej operować tzw. nowoczesnością?
Powinny sięgać do tradycji, ale do takiej reklamy powinno się odpowiednio dojść. Np. reklama oleju kujawskiego nie jest dobra. A czy powinny iść w nowoczesny kierunek - to zależy od kosztów. Czasami do niektórych reklam pasuje odwołanie się do tradycji, a czasami pasują reklamy nowoczesne. Często reklamy browarów odwołują się do tradycji - piwo Tyskie, Dębowe Mocne (chociaż dla mnie jest to bardziej reklama beczek do piwa niż samego piwa). Była reklama Żywca z wykorzystaniem piwowara, ale ją wycofali.

Jeżeli dostałby Pan propozycję od innej agencji przyjąłby ją Pan?
W Polsce raczej nie. Za granicą - to jeszcze zależy od miejsca, gdzie bym pracował i mieszkał, na przykład południowa Francja, Kalifornia. Dobre agencje są w Londynie i Mediolanie.

Czy są jakieś firmy zagraniczne dla których chciałby Pan pracować?
Tak, są to firmy takie jak: Nike, Levis, Smirnoff. Leys i Americanos, ponieważ mają często reklamy kontrowersyjne. Ale interesują mnie szczególnie reklamy sportowe.

Ma Pan swój autorytet?
Tak, jest to Piotr D należący do grupy O. Ten człowiek nakręcił "....go", jednak po przeczytaniu wywiadu z nim, zmieniłem troszeczkę zdanie o D, mimo iż wcześniej robił bardzo dobre reklamy.

Uważa Pan, że mógłby Pan coś zmienić w reklamie, coś dodać? Czuje się Pan człowiekiem spełnionym?
Czy mogę coś dodać nowego? Nie za bardzo, bo zajmuje się produkcją. Na pewno mam wpływ na jakość reklamy, to zależy jeszcze od finansów - a co za tym idzie od technologii, techniki reklamy. Pomimo tego czuję się człowiekiem spełnionym.

Wywiad został zrealizowany w ramach ćwiczeń z analizy filmu reklamowego (wykł. Andrzej Mańka). Serdecznie dziękujemy Firmie GR (itd :-)
  

[ Powrót do Biblioteka - artykuły prasowe | Wykaz sekcji ]
© 2000.06.12-2008 Legion | powered by PHP Nuke
Przyjaciele: • Szachy, Magazyn Szachista • PZSZach, Szachy • Strony internetowe, druk, dtp