| Logowanie | | Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów. |
|  |  |  |
Wschodnia mistyka Jana van Ijkena(362 słów w tym tekście) (1105 ) 
Źródło: kwartalnik fotografia; 11/2003
Autor: Ireneusz Zjeżdżałka
Wielokrotnie spotykamy się z dość dziwnymi wyobrażeniami krajów Europy Wschodniej, jakie wciąż jeszcze zakorzenione są wśród mieszkańców zachodniej części naszego kontynentu. Pół biedy, gdy przynajmniej geograficznie kojarzą oni położenie poszczególnych krajów.
Nic dziwnego, że temat mniej „ucywilizowanego” wschodu i ludzi tu żyjących nadal budzi całkiem spore emocje.
Rzeczywistość jednak wygląda obecnie nieco inaczej niż owe wyobrażenia. Wiele z miast Europy Wschodniej rozpoczęło już kilkanaście lat temu transformację na wielką skalę, stając się w krótkim czasie miastami bardzo „europejskimi”. Cała nasza egzotyczna otoczka została zepchnięta do wsi i małych miasteczek, gdzie zmiany nie nadchodzą tak szybko, a i ludzie są na nie bardziej odporni. Ale to właśnie w małych społecznościach trwają wciąż uświęcone kościelne tradycje, choć i one poddawane są coraz silniejszemu naciskowi laikatu. Przejawy wiary nie są już dziś tak oczywiste jak dawniej, stając się często raczej częścią żywego folkloru, niż świadectwem głębokiej wiary. Wystarczy spojrzeć na codzienność naszego katolickiego kraju, kiedy to na co dzień rzucamy w siebie obelgami i nienawiścią, by w czasie świąt dawać świadectwa wzajemnej miłości i poszanowania... Pomimo to, fenomen takich miejsc kultu jak Częstochowa, Licheń czy Grabarka wciąż jest żywy i wciąż skupia na sobie sporo uwagi.
Jan van Ijken dokumentował w latach 1997-2000 duchowy fenomen nie tylko naszego kraju, ale także Słowacji, Rumunii i Ukrainy. Jego projekt ukazuje, że w ludzkiej mentalności społeczeństw państw wchodzących onegdaj w skład układu warszawskiego, nadal pozostały podobne cechy, wynikające zapewne nie tylko ze wspólnej historii, ale i wspólnoty geograficznej. Van Ijken wydziera szarej rzeczywistości momenty najgłębsze, kiedy to łącząca siła wiary jest największa, mimo to, że bywa najczęściej prawdziwa tylko od święta. Ale nawet te krótkie chwile świadectwa wiary są wynikiem kulturowej konieczności. Przecież bez względu na odłam chrześcijańskiej religii, to właśnie sakrament chrztu, bierzmowania czy małżeństwa odmierza kolejne etapy naszego życia i systematyzuje nasz stan, a kolejne święta, niczym kalendarz, uświadamiają nam upływ czasu i nieuchronny kres.W dobie tak szybkich zmian i w przeddzień zjednoczenia Europy cieszy fakt, że wschodnia jej część zachowuje wciąż jeszcze kulturową odmienność. Nie wiadomo jak długo taka pozostanie...
Jan van Ijken (1965), mieszka i pracuje w Holandii. Prezentowany projekt „A touch of Divinity” ukazał się jako publikacja książkowa w 2001. |
|
[ Powrót do Biblioteka - artykuły prasowe | Wykaz sekcji ] |
|
|