| Logowanie | | Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów. |
|  |  |  |
Panoramy Suzanne Schmidt(462 słów w tym tekście) (1197 ) 
Źródło: kwartalnik fotografia; 8/2002
Autor: Piotr Chojnacki
Susanne Schmidt oferuje nam obraz świata, który z trudem jesteśmy w stanie oblec w konkretną wizję. Są to obrazy tworzone przy pomocy kamery, która obracając się dookoła osi poprzez wąską szczelinę rejestruje poszczególne „paski” otaczającej rzeczywistości na przesuwającym się filmie w zakresie kątowym przekraczającym 360°. Problem panoramy jest doskonale znany z historii sztuki – kiedyś był bardzo popularny. Malarstwo, scenografia teatralna czy też inne przedsięwzięcia wizualne często wykorzystywały ten sposób obrazowania. Od początku istnienia fotografii konstruowano i produkowano wiele aparatów do przeróżnych rejestracji panoramicznych.
Z czego wobec tego wynika problem z przełożeniem tych wizji na konkretną rzeczywistość? Otóż, Susan Schmidt rozwija swoje panoramy prezentując je jako płaskie obrazy. W tym przypadku model rzeczywistości tworzony przez fotografię tak znacznie odbiega od naszych doświadczeń percepcji świata, że zaczynamy się gubić. Poszczególne elementy tych obrazów są bardzo realne, natomiast całości w żaden sposób nie możemy utożsamiać z rzeczywistością. Tym sposobem artystka zwraca uwagę na ambiwalencję obrazu fotograficznego mającego być wizją rzeczywistości.
Miejsca, w których Susanne Schmidt ustawia statyw swego aparatu mają z pewnością dla niej szczególne znaczenie. Widzimy popadające w ruinę porośnięte trawą wnętrza hal fabrycznych charakterystyczne dla ery postindustrialnej. Widzimy symbole znamionujące transformację form życia społecznego. Widzimy wreszcie manifestację nowej wrażliwości, powstającą w wyniku zakwestionowania uprzywilejowanej pozycji człowieka, znamionującą ruchy ekologiczne.
A wszystko to przesycone inscenizacjami, które jakby obrazują nową alternatywną duchowość. Wszystkie te wątki precyzyjnie wyznaczają obszar przemian zachodzących w sztuce, filozofii i życiu społecznym w ostatnich dekadach minionego wieku.
Kamera Susanne Schmidt po zarejestrowaniu pełnego widnokręgu wraca do punktu wyjścia, ale to już nie jest ten sam punkt. Specyfika tych obrazów polega między innymi również na tym, że podczas naświetlania rzeczywistość podlega dynamicznym procesom.
Na niektórych obrazach osoba umieszczana w rejestrowanym wycinku rzeczywistości przemieszcza się, wielokrotnie wyprzedzając postępujący ruch kamery, co powoduje, że obraz nabiera „specyficznej gęstości” – staje się jakby odzwierciedleniem tego, co było wcześniej i tego, co później nastąpi. Zwraca przez to uwagę na inny bardzo ważny aspekt rejestracji fotograficznej, jakim jest problem czasu. Idąc dalej, można by powiedzieć, że to, co nazywamy „wielokrotną ekspozycją” jest immanentną cechą natury fotografii i praktycznie nie różni się od tego, co nazywane jest „długim czasem naświetlania” – wszystko zależy od względności pojmowania czasu.
Tak więc, w modelu rzeczywistości jaki oferuje nam fotografia, absolutnie możliwe jest rozdwojenie czy też współistnienie w wielu miejscach. Siła fotografii polega na tym, że nie jest ona wiernym odbiciem rzeczywistości, lecz na tym, że jest ekwiwalentem rzeczywistości na sobie właściwym poziomie, posiadając „specyficzną gęstość”, która może być głębsza niż podejrzewamy.
Ale świadczy to również o dużym uzależnieniu medium fotografii od technologii. Wszak te możliwości, opisywane wcześniej, wynikają z konkretnych rozwiązań konstrukcji kamery. Czy te obrazy są ciekawe, odkrywcze, pociągające wizualnie? Być może... na pewno tak, ale w końcu ważniejsze są refleksje towarzyszące fotografii od tego, co i jak się fotografuje. |
|
[ Powrót do Biblioteka - artykuły prasowe | Wykaz sekcji ] |
|
|