| Logowanie | | Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów. |
|  |  |  |
Literatura światowa w kinie włoskim(1155 słów w tym tekście) (1600 ) 
Źródło: miesięcznik KINO; marzec 2003
Autor: Alicja Helman
Lata 90. przyniosły prawdziwą eksplozję publikacji poświęconych związkom literatury i filmu, ze szczególnym wyeksponowaniem problemu adaptacji.
Temat ten, jeszcze dziewięć lat temu dyskryminowany przez badaczy jako "odwieczny" a tym samym niemodny, nie mogący konkurować z tymi, które wyłoniły najnowsze trendy w humanistyce i naukach o sztuce, powraca w pełnej glorii i chwale.
Wiele z tych książek już opisałam na łamach "Kina", zatem kolejne wejście w te rejony wymaga uzasadnienia wyborem pozycji, która w jakiś istotny sposób różniłaby się od pozostałych.
Taką książką jest "Italian Cinema and Modern European Literature" Carla Testy z 2002, ujmująca te relacje w latach 1945-2000. Po pierwsze - książka Testy podejmuje wybrany szczegółowy konkretny temat odchodząc od dominujących wcześniej ujęć ogólnych, w których dominował opis relacji modelowych, siłą rzeczy narzucających pewną powtarzalność rozwiązań.
Po drugie - Testa w swoim sposobie ujmowania związków między literaturą a filmem decyduje się w ogóle odejść od pojęcia adaptacji. Uczynił to już zresztą w poprzedniej książce "Masters of Two Arts". W jego przekonaniu pojęcie adaptacji uwikłane jest w źle postawiony problem "wierności" filmu wobec oryginału literackiego, która to wierność najczęściej nie jest celem reżysera, nie ma więc powodu, by jego dzieło oceniać za pomocą tej właśnie kategorii. A przy tym niewspółmierność mediów czyni ową wierność czymś w praktyce niemożliwym do osiągnięcia. Nie jest ona kategorią wymierną, zależy od indywidualnej oceny widza. Nie ma też powodu, by utrzymywać, iż wierność wobec oryginału literackiego przesądza o wybitnej wartości filmu, częściej prowadzi do przeciętności. Testa zastępuje więc pojęcie adaptacji, odrzucając tym samym obciążające je przesądy, pojęciem re-kreacji, dla której bazą są przede wszystkim kulturowo-historyczne homologie.
Po trzecie - wysoce oryginalne jest podejście Testy, który sam określa metodologiczne założenie swojej pracy jako przedsięwzięcie w kontekście diagonalnym. Odwołuje się w tej mierze do tradycji badawczej znanej już w latach 20. formalistom rosyjskim. Aforystycznie ujął problem Szkłowski pisząc, że w dziejach sztuki dziedzictwo przechodzi nie z ojca na syna, lecz z wuja na siostrzeńca. Podtrzymał tę opinię Eisenstein utrzymujący, iż to zjawisko jest szczególnie charakterystyczne dla kina, które nie ma bezpośrednich przodków, wszyscy oni pochodzą z linii bocznej. Diagonalność ujęcia Testy wzmacnia też fakt, że "ukośna" jest tu nie tylko relacja literatura-kino, lecz fakt, że przebiega ona nie między literaturą włoską i włoskim kinem a literaturą europejską i kinem włoskim. Dla Testy ujęcie diagonalne jest także sprawą uwzględnienia innych relacji niż tylko literacko-filmowe. To dzięki nim można próbować odpowiedzi na pytanie, dlaczego dana filmowa re-kreacja przydarzyła się w danym miejscu i czasie zamiast jakiejś możliwej innej. Badając okoliczności historyczne Testa jest wierny założeniom spadkobierców formalistów - szkole tartuskiej, której program realizują też tacy badacze jak Bordwell, Stam i Casetti. Testa bada, jakie czynniki w danej specyficznej sytuacji kulturowej poszczególnych okresów historii Włoch sprawiały, że odwołania do pewnych starszych tekstów wydawały się najbardziej pociągającym sposobem wyrażania aktualnych problemów w nowych tekstach filmowych.
Warto jeszcze dodać, że książka Testy koresponduje ze wspomnianą publikacją wcześniejszą. Ale "Masters of Two Arts" przynosi analizę jedynie dziewięciu filmów, podczas gdy nowa książka traktuje o złożonym procesie historycznym i przywołuje wiele tytułów. Może być wręcz traktowana jak historia powojennego kina włoskiego, tyle że przedstawiona z pewnego specyficznego punktu widzenia. Testa dokonuje też własnej klasyfikacji rodzajów intertekstualności, które są rezultatem stosunku filmowca do materiału literackiego.
Jednym z biegunów wyobrażonej skali jest re-kreacja homologiczna polegająca na intelektualnej więzi z oryginałem wyrażającej się poprzez aluzje. W sensie narracyjnym filmy tego rodzaju są niezależne od swoich prototypów, które przetwarzają w sposób charakterystyczny dla kultury XX wieku.
Re-kreacje silniej uwikłane w materiał diegetyczny nazywa Testa inskrypcyjnymi lub epigraficznymi. Oryginał jest tu ewokowany bezpośrednio, a reżyser wykorzystuje wizualnie tylko wybrane fragmenty. Kolejna odmiana to re-kreacje koekstensywne, które dzielą się na częściowe i całościowe. Powtarzają one w sposób mniej lub bardziej dosłowny przebieg dzieła literackiego poszukując w tym celu środków funkcjonalnie ekwiwalentnych.
Szczególnym typem re-kreacji są re-kreacje mediatyzowane, gdzie między oryginał literacki i film wkracza jeszcze inne medium - dramat, opera, spektakl baletowy.
Za najbardziej ambitne uważa Testa re-kreacje hipertekstualne, w których autorzy świadomie włączają w dzieło filmowe więcej niż jeden tekst tego samego autora (np. "Vanina Vanini" Rosselliniego lub "Śmierć w Wenecji" Viscontiego). Dodajmy, że Testa nie wspomina o sytuacji, w której mamy do czynienia z włączaniem tekstów kilku różnych autorów w jeden film, jak to obserwujemy w filmie "Rocco i jego bracia" z odwołaniem do Manna, Dostojewskiego, Testoriego i Scottalero.
Za szczególnie istotne po II wojnie światowej uznał Testa więzy łączące kino włoskie z literaturą francuską, niemiecką i rosyjską. Nie znaczy to, by zdominowały one oczywiste relacje z literaturą rodzimą. Testa nie bierze ich pod uwagę, bowiem ten temat został już dokładnie opracowany przez Bragaglię, Nuvolego i Marcusa. Związki z literaturą obcą rozpatrywane są z reguły sporadycznie, przy okazji analizowania poszczególnych dzieł (np. "Śmierć w Wenecji" Viscontiego), bądź sfilmowanego dorobku dramaturga lub pisarza (np. Szekspir czy James na ekranie), natomiast przedsięwzięcie Testy nie ma dotąd precedensów lub przynajmniej nie są one szerzej znane.
Ujęcie Testy jest, jak wspomniałam, stricte historyczne. Wybrany materiał analizuje on w obrębie sześciu rozdziałów odpowiadających sześciu okresom w dziejach Włoch. Rozdział I (1945-1956) ma za kontekst historyczny zimną wojnę, która w odniesieniu do kinematografii przekładała się na otwarty konflikt między neorealistami a konserwatywnym rządem uznającym ich twórczość za wywrotową. W rozdziale II politykę wobec kina dyktowała zmieniona sytuacja polityczna po XX Zjeździe KPZR, a przede wszystkim włoski "cud gospodarczy" (1956-1963). Rozdział III (lata 1963-1973) ujmuje czas, który charakteryzuje szybko postępująca demokratyzacja, ale zarazem zaostrzają się konflikty polityczne i społeczne. Rozdział IV (1973-1982) dotyczy lat znaczonych z jednej strony narastającym terroryzmem w różnych postaciach i odmianach, z drugiej - narastającym konsumeryzmem kultury. Rozdział V (1982-1989) to lata zmierzchu terroryzmu znamionujące się wzrostem fortun socjalistycznych przywódców. Testa mówi tu o "sprywatyzowanym" socjalizmie. W rozdziale VI lata 1989-2000 to okres postępującej integracji z Europą. By pokazać, jak te konteksty historyczne determinowały wybory dokonywane przez filmowców sięgających po literaturę europejską, trzeba by napisać obszerną rozprawę. Tu jest tylko miejsce na wzmiankę, iż do klasyków literatury w okresie zdominowanym przez twórczość neorealistów sięgali reżyserzy nie zgłaszający akcesu do tego nurtu, którym bliższy był "kaligrafizm".
Sięgnijmy zatem po dane statystyczne i wnioski. W okresie 1945-2000 powstało 30 filmów opartych na literaturze francuskiej, 18 - niemieckiej i 15 - rosyjskiej. Ich analiza prowadzi do następujących wniosków: 1) maleje liczba filmów, w których dochodzą do głosu najbardziej konwencjonalne sposoby re-kreacji materiału literackiego; 2) narasta stale liczba filmów charakteryzujących się złożonym podejściem do tekstów literackich; 3) dominujące zrazu wpływy francuskie stopniowo słabną; 4) na rzecz narastających wpływów niemieckich; 5) adaptacje literatury rosyjskiej mają charakter szczególnie osobliwy (filmy Morettiego, Tavianich, Bellocchio).
Lektura książki Testy przywiodła mnie do refleksji na temat, czy można by u nas napisać podobną książkę i czy osiągnięte przez autora rezultaty miałyby istotną wartość poznawczą. Pomijając reżyserów tworzących za granicą, kto z naszych twórców sięgnął po literaturę europejską? Przychodzą mi na myśl ezoteryczne wybory Hasa, fascynacja Wajdy Dostojewskim (bardziej w teatrze niż w filmie), "Żywot Mateusza", kilka innych tytułów. Naszej literaturze zdarzały się podobne przygody, ale chyba nie o znamionach historycznej prawidłowości.
Carlo Testa, Italian Cinema and Modern European Literature (1945-2000). Praeger. Westport, Connecticut, London 2002 |
|
[ Powrót do Biblioteka - artykuły prasowe | Wykaz sekcji ] |
|
|