Witamy w Szkola Reklamy, WSR
  » Strona główna / » KONTAKT / » REKRUTACJA / » Forum / » Artykuły / » Kursy Foto / » Szkoła Wizażu
 Nawigacja
Strona główna
Kontakt
 » O SZKOLE
Program
Ludzie
Struktura
Wyposażenie
Partnerzy i Patroni
Więcej o szkole
 » PRACE SŁUCHACZY
Galeria WSR
Strony słuchaczy
Fotolab
Galeria Witraże
Dorobek
 » RÓŻNOŚCI
Encyklopedie
Linki
 » SPOŁECZNOŚĆ
Twoje konto
Wyślij newsa
Uwagi/Sugestie
Poleć nas
 Szukaj


 Logowanie
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.

Nieostrość wspomnień Miklosa Gaála

(370 słów w tym tekście)
(1138 )   Strona gotowa do druku



Źródło: kwartalnik Fotografia; 13/2003

Autor: Ireneusz Zjeżdżałka


Fotografia, od początku przypisana rzeczywistości, niemal zawsze odnosi się do minionego czasu, przywołując uczucie nostalgii i ożywiając wspomnienia.

Tak jest na przykład z rodzinnymi albumami, w których zdjęcia bliskich ukazują naszą historię, jak i w przypadku fotografii dokumentalnej, zaświadczającej o przeszłości i pokazującej nam to, co bezpowrotnie zginęło bądź uległo zmianie. Okazuje się jednak, że nie tylko takie zdjęcia generują w sobie moc przywoływania minionego czasu.

Miklos Gaál tworzy obrazy fotograficzne nie związane bezpośrednio z naszą historią i życiem, a jednak przywołujące lata dzieciństwa, z którego zapamiętane obrazy okazują się być dla wielu z nas uniwersalnymi, także własnymi wspomnieniami. Właściwości wielkoformatowej kamery o niesztywnej budowie, która skonstruowana została głównie z myślą o najbardziej precyzyjnej technicznej fotografii, wykorzystuje w sposób całkowicie przewrotny. Mała głębia ostrości pozwala zamienić rozległe plany miejskiego pejzażu w nierealny świat. Fotografie Gaála przywodzą na myśl wielkie bitwy, jakie toczyłem z najlepszymi przyjaciółmi „z osiedla” armią plastikowych żołnierzyków. Później przyszedł czas na zabawy kolejką PIKO (niestety nie moją) i japońskie widowiska filmowe, w trakcie których z zapartym tchem obserwowałem jak Godzilla, zmutowane kauczukowe monstrum, rozdeptywała kartonowe atrapy miast. Tylko, że wtedy potrzeba było wielkiej i naiwnej wyobraźni, by z tych, tak bardzo nierealnych zabaw stworzyć „rzeczywistość”. W fotografiach młodego fińskiego artysty sytuacja jest całkowicie odwrotna. Przy pomocy bardzo „poważnych” urządzeń manipuluje rzeczywistością w taki sposób, że zaczynamy wątpić w jej prawdziwość. Być może to wynik choć chwilowej chęci powrotu do sposobu percepcji z lat dzieciństwa, za niewinnością którego coraz częściej tęsknimy w świecie, gdzie coraz trudniej o chwilę refleksji. Jednak będąc dojrzałym człowiekiem bardzo trudno odrzucić życiowe doświadczenie i powrócić do tak odległej przeszłości. Mocno zawężony ostry plan podkreśla wyraźnie, że wspomnienia są zaledwie małym jej wycinkiem, a większość z nich i tak staje się z czasem coraz bardziej mglista i nieczytelna. Zatopiona w niepamięci.

Miklos Gaál (1974), urodzony w Espoo, mieszka i pracuje w Helsinkach. W latach 1997–98 studiował w Högskolan för Fotografi och Film w Göteborgu, a w latach 1999–2003 na wydziale fotografii University of Art and Design Helsinki. Prace w zbiorach: Helsinki City Art Museum, Finnish Arts Association, Kiasma Museum of Contemporary Art, Saastamoinen foundation, State Art Collections, Uppsala Art Museum oraz kolekcjach prywatnych w Finlandii, Szwecji, Niemczech, Belgii i Francji.
  

[ Powrót do Biblioteka - artykuły prasowe | Wykaz sekcji ]
© 2000.06.12-2008 Legion | powered by PHP Nuke
Przyjaciele: • PZSZach, Szachy • Strony internetowe, druk, dtp • Szachy, Magazyn Szachista