| Logowanie | | Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów. |
|  |  |  |
Reklamy skaczą po sieci(419 słów w tym tekście) (1358 ) 
Źródło: www.metro.pl
Opracowanie: Krzysztof Olszewski
Internauci się wściekają: na zamykanie wyskakujących reklam tracimy czas i pieniądze. Ale ogłoszenia nie znikną z internetu, a nawet będzie ich jeszcze więcej. Jak się im nie dać?
Jarosław Kowalski, 32-letni urzędnik, codziennie przy rannej kawie czyta w internecie wiadomości. Ma modem, bo nie chce płacić za stałe łącze. Jednak od kilku miesięcy surfowanie to dla niego męka. Otwieranie jednej strony w internecie trwa kilka minut, bo wcześniej na ekranie komputera wyskakują reklamy. A każde 60 sekund połączenia to wydatek 30 groszy. Jarek obliczył - w miesiącu traci w ten sposób nawet 30 zł.
- Pojawiają się i wszystko zasłaniają. Czasem naraz dwa lub trzy okienka z reklamami - opowiada internauta. - Zamiast czytać to, co mnie interesuje, klikam, żeby je zamknąć - narzeka.
Ci, którzy mają stałe łącze też tracą - czas. Reklamy potrafią opóźnić otwarcie jednej strony o kilkanaście sekund. Przy całodziennym surfowaniu to nawet kilkadziesiąt minut dziennie!
Reklamy, albo płać za internet
Czy jesteśmy skazani na reklamy na stronach WWW?
Niestety, to światowa tendencja, proporcjonalna do liczby internautów. Im jest ich więcej - w Polsce to już ok. 9 milionów - tym więcej ogłoszeń. Z danych Interactive Advertising Bureau, które zajmuje się reklamą w sieci, wynika, że w Polsce w zeszłym roku kilka tysięcy firm wydało na nią 87 mln zł - o 65 proc. więcej niż rok wcześniej.
- Nie ma nic za darmo - tłumaczy Wojciech Kądziołka z portalu Wirtualna Polska. - W zamian za reklamy oferujemy darmową pocztę, informacje. Serwisy powiększają swoją ofertę. A na to potrzeba pieniędzy.Jarosław Śliżewski z portalu Gazeta.pl dodaje, że reklamy mogą być kłopotliwe, ale - jak zapewnia - każdy portal powinien starać się, aby nie było ich zbyt dużo. - Nie chcemy, by czytelnicy byli zmęczeni ich obecnością. Z drugiej strony reklama jest dzisiaj wszechobecna i bez niej nie ma darmowego internetu - mówi Śliżewski.
Najgorszy mały krzyżyk
Sposobem na reklamy może być zainstalowanie w komputerze programów, które blokują okienka tzw. pop-up lub pop-under (wskakują pod czytanym tekstem). Takie zabezpieczenie można też ustawić w przeglądarkach, np. Firefox czy Opera, lub ściągnąć ze strony firmy Microsoft (do nowej przeglądarki Internet Explorer).Ale wciąż najtrudniej poradzić sobie z reklamą typu toplayer. To graficzna prezentacja, która wyskakuje, zasłaniając nam czytaną stronę. Można ją wyłączyć, klikając w najczęściej mało widoczny krzyżyk.
- Toplayery odradzamy naszym klientom - mówi Sebastian Fotyniuk z firmy Virtua.net zajmującej się reklamą w internecie. - Bo taka reklama może zniechęcić do odwiedzania strony, na której się pojawia. Jeśli jest ich za dużo, witryna zaczyna denerwować i zniechęcać ludzi, by ją oglądali. |
|
[ Powrót do Biblioteka - artykuły prasowe | Wykaz sekcji ] |
|
|