Papierosy bezreklamowe(169 słów w tym tekście) (2267 ) 
tygodnik Polityka, WRZESIEŃ 1999
autor: Leszek Będkowski
Rzadko zdarza się w Sejmie, aby jakaś ustawa została przyjęta prawie jednogłośnie, a tak właśnie było z nowelizacją zabraniającą reklamy papierosów. O szkodliwości palenia tytoniu wiedzą wszyscy, co nie przeszkadza prawie 10 mln Polaków sięgać po papierosy. Wątpliwe, aby z powodu braku reklamy zrezygnowali z nałogu, w końcu w czasach PRL papierosów nie reklamowano, a pogłowie palaczy było liczniejsze niż obecnie. Zakaz reklamy, zwłaszcza tej zewnętrznej, na billboardach, być może zmniejszy pociąg do palenia wśród młodzieży. Trudniej obronić ideę całkowitego zakazu reklamy tytoniu w prasie przeznaczonej dla dorosłych (w tym już palących), bo - jak twierdzi wielu specjalistów - akurat ta reklama jest nastawiona na promocję mniej szkodliwych papierosów. Tak jak w odniesieniu do reklamy wszelkich używek, ścierają się tu dwie szkoły: pryncypialna (zabronić i już) z racjonalną (jeśli ludzie i tak piją i palą, to przynajmniej starajmy się zmodyfikować ich obyczaje). Parlamentarzyści przyjęli postawę pryncypialną. A producenci i tak znajdą takie luki w przepisach, które pozwolą na reklamowe puszczanie oka. |